Spis treści
- Zandvoort wypada z przyszłorocznego kalendarza F1
- Grand Prix Holandii wróciło do Formuły 1 w roku 2021
- Kierowca Red Bull Racing wygrał trzy pierwsze wyścigi w latach 2021-23
F1 żegna Zandvoort, ale nie Max Verstappen

Czterokrotny mistrz świata cieszył się ze swojego domowego Grand Prix na torze Zandvoort przez kilka ostatnich lat. Tor zlokalizowany w malowniczej okolicy wrócił do kalendarza na sezon 2021. Ale rok 2026 będzie ostatnim wyścigiem tego toru w najbliższej przyszłości.
Verstappen powiedział mediom, że będzie cieszył się z ostatniej szansy na ściganie się przed własną publicznością w F1. Ale zaznaczył, że tor nie zniknie tak po prostu z mapy i zapewnił, że nadal będzie ścigał się na słynnym, nachylonym zakręcie Hugenholtzbocht.
Co ciekawe, czterokrotny mistrz świata wygrał trzy pierwsze wyścigi na Zandvoort po powrocie tego toru do kalendarza F1. Ostatnie dwie edycje padły jednak łupem McLarena. Obecny brak tempa jego samochodu sprawia, że mało prawdopodobne jest, aby zakończył on karierę tego toru w F1 w wielkim stylu. 28-latek jest regularnie wymieniany jako szósty kandydat do zwycięstwa – zaraz za Russellem i przed Piastrim. Wielu wątpi jednak, że w ogóle uda mu się wygrać jakikolwiek wyścig w tym sezonie.
Koniec wakacji w Formule 1

Przed powrotem do ścigania po przerwie wakacyjnej, Verstappen odniósł się do sytuacji toru Zandvoort: – Oczywiście, wiemy o tym od jakiegoś czasu. To moje domowe Grand Prix, więc na pewno będę się nim bardzo cieszył. Mam nadzieję, że pod względem jazdy, trochę bardziej niż na Węgrzech.
– Ale tak, będzie wspaniale zobaczyć tych wszystkich kibiców. Tak, nie będzie tam Grand Prix Formuły 1, ale jest wiele innych serii, które wciąż się tam ścigają. Jeśli chcesz spędzić dzień na tym torze, to on nie zniknie. Więc ja nadal będę się tam dobrze bawił, tylko nie w Formule 1, ale to nic – dodał.
– Chcę po prostu cieszyć się tym razem z kibicami. To niesamowite, co zrobili, żeby przywrócić ten wyścig. Myślę, że kiedy pojawiło się pierwsze Grand Prix, to było ono świetnym przykładem dla wielu innych, jak organizować i zapewniać rozrywkę. Więc tak, szkoda. Ale z drugiej strony tor wciąż istnieje i jestem pewien, że będę tam robił jeszcze kolejne okrążenia. No cóż, tak już jest.