Spis treści:
- Tymek w Stanach Zjednoczonych
- Dotychczasowe wyścigi
- Plan na resztę sezonu
- Szanse na tytuł?
Tymek Kucharczyk w Indy NXT
Po wielu zawirowaniach, Tymek Kucharczyk trafił w sezonie 2026 do serii Indy NXT. Jest to bezpośrednie zaplecze serii IndyCar – najważniejszej serii single-seaterów w Stanach Zjednoczonych. Polak znalazł angaż w zespole HMD Motorsport, m.in. obok Enzo Fittipaldiego – wnuka dwukrotnego mistrza świata F1 Emersona. Do tej pory rozegrano 14 wyścigów na 10 różnych torach. Do końca sezonu pozostały zaledwie dwa weekendy, w trakcie których odbędą się trzy wyścigi. Jak wyglądają szanse Tymka na mistrzostwo?

30 sierpnia odbędzie się wyścig w ramach Milwaukee Mile na torze owalnym. To w tym sezonie nie była mocna strona Tymka, tak samo zresztą jak lidera punktacji i jego zespołowego kolegi, Enzo Fittipaldiego. Zdecydowanie lepiej radził sobie na owalach drugi w klasyfikacji Nikita Johnson. Natomiast dwa ostatnie wyścigi sezonu odbędą się 5 i 6 września w ramach Grand Prix Monterey. Mowa tutaj o legendarnym obiekcie Laguna Seca. To tor tradycyjny, dostępny od zawsze niemal we wszystkich symulatorach. Tutaj Tymek Kucharczyk powinien radzić sobie zdecydowanie lepiej.
Szanse na mocny finisz sezonu
Gdzie w tym roku Tymek Kucharczyk radził sobie najlepiej? Właśnie na tych najsłynniejszych amerykańskich torach tradycyjnych. Tych, które mógł poznawać wcześniej chociażby na symulatorach – mowa tutaj o torze drogowym na Indianapolis Motor Speedway oraz o kultowym Road America. W miniony weekend zawodnicy Indy NXT ścigali się również na torze tradycyjnym w Portland w Oregonie i Tymek odrobił nieco dystansu do swoich rywali. Do Jonsona traci obecnie 17 punktów, do Fittipaldiego 18. Należałoby tutaj użyć słowa „zaledwie”.

Dość powiedzieć, że za zwycięstwo w wyścigu Indy NXT otrzymuje się jednak aż 50 punktów. Dodając do tego punkty za kwalifikacje, czy prowadzenie w wyścigu, łącznie do zgarnięcia w sezonie 2026 nadal pozostaje aż 159 punktów. Zatem różnice na poziomie kilkunastu oczek są tak naprawdę niczym. Tymek Kucharczyk w swoim debiutanckim sezonie w Stanach Zjednoczonych radzi sobie znakomicie. Wydaje się, że taki rok może otworzyć mu wiele drzwi. Jeśli nie do Europy i do F3, albo F2, to może do IndyCar.
Zdjęcie główne: Joe Skibinski / Penske Entertainment Corp.