Spis treści
- Honda i Nissan mają podpisać nowe partnerstwo na rynku
- Na potencjalną umowę może wpłynąć Renault
- Francuska firma nadal zachowuje 15% udziałów w Nissanie
Honda i Nissan stworzą nowe partnerstwo?

Japońskie firmy są coraz bliżej podpisania umowy i wszystko wskazuje na to, że żadna z nich nie może już dłużej czekać. Współpraca musi nadejść jak najszybciej, a jej pierwszym elementem mają być wspólne jednostki sterujące silnikami. Pełnią one funkcję centralnego mózgu samochodu.
Przemawiając na dorocznym walnym zgromadzeniu akcjonariuszy Hondy w Japonii, prezes firmy powiedział, że współpraca jest na zaawansowanym etapie. Dodał też, że niektóre jej aspekty są już bliskie ogłoszenia. Ujawnienie przez Toshihiro Mibe, że umowa jest tuż za rogiem, prawdopodobnie miało na celu uspokojenie akcjonariuszy po tym, jak Honda niedawno odnotowała pierwszą w historii roczną stratę netto.
Na początku tego tygodnia dowiedzieliśmy się też, że wspólne sterowniki ECU będą stosowane w wielu modelach Hondy, Nissana i Mitsubishi. W tym także w samochodach hybrydowych i elektrycznych. Portal Nikkei Asia donosi, że trzy firmy muszą jeszcze ustalić kwestie finansowania rozwoju i inne warunki, zanim dojdzie do podpisania umowy. Ale ta ma pojawić się już w ciągu kilku tygodni.
Korzyści dla obu stron

Według prezesa Hondy, projekt ten ma dawać korzyści dla obu stron. Wspólne sterowniki mogą trafić na rynek około 2029 roku. Pojazdy różnych marek będą wtedy działać na tym samym „mózgu”. Reszta współpracy stanie się wtedy też dużo łatwiejsza. Wspólna jednostka sterująca to fundament, na którym opiera się wszystko inne.
Potencjalnie na przeszkodzie do zacieśnienia więzi może stanąć Renault. Francuska firma nadal posiada 15 procent udziałów w Nissanie z prawem głosu. Według plotek, Renault może wpłynąć na akcjonariuszy, aby odrzucili propozycję Nissana. Z kolei Nissan jest spółką publiczną – będzie więc potrzebował zgody akcjonariuszy, aby wejść w ważne sojusze kapitałowe, takie jak ten z Hondą.
Honda potrzebuje tej relacji jak tlenu. Firma odnotowała stratę netto w wysokości 2,52 miliarda dolarów za rok obrotowy kończący się w marcu. Według Mibe, jeśli Honda nie zdoła pokonać wszystkich „sił w ciągu trzech lat… nasz biznes z napędem na czterech kołach będzie w tarapatach”.