Projekt ustawy o zmianie ustawy o kierujących pojazdami oraz niektórych innych ustaw czeka teraz etap konsultacji, zanim faktyczne akty prawne trafią pod głosowanie w Sejmie. Harmonogram prac zakłada jednak wdrożenie niektórych przepisów już od 1 stycznia 2027 r. Na inne elementy poczekamy nawet ponad 2 lata.
Nie tylko egzaminy na placach manewrowych
Największa rewolucją w egzaminach państwowych będzie oczywiście usunięcie egzaminów praktycznych na placach manewrowych. Będzie to dotyczyć tylko zdawania na prawo jazdy kategorii B oraz B1. Oznacza to, że egzamin praktyczny w całości będzie odbywać się w ruchu drogowym. Co ważne, tego samego dnia będzie można podejść do egzaminu praktycznego tylko jeden raz. Egzaminy będą też rejestrowane (obraz i dźwięk), co ma ułatwić rozstrzyganie sporów.

Nowości czekają także egzamin teoretyczny. Dotychczas jego zaliczenie było ważne na zawsze. Po wejściu przepisów w życie będzie on ważny przez 24 miesiące. Jeśli w ciągu 2 lat nie zdamy egzaminu praktycznego, egzamin teoretyczny w WORD-ach będzie trzeba zaliczać od nowa. Dobrą informacją jest fakt ograniczenia liczby pytań do 1500 (dotychczas w bazie było ich ok. 3500). Ich opracowaniem zajmie się Centrum Egzaminowania, działające w strukturze organizacyjnej Instytutu Transportu Samochodowego
Za jednym zamachem wejdą rewolucje dla kursantów i instruktorów szkół jazdy
Zmiana przepisów mocno wpłynie też na proces kształcenia kierowców. Zmniejszą się możliwość fałszerstw lub nadużyć, ponieważ zarówno kursant, jak i instruktor będą posiadać cyfrowe karty. Proces wdrażania systemu, w którym każdy uczestnik procesu edukacyjnego będzie mieć indywidualny nr może potrwać do 2029 r. Znacznie szybciej może wejść wymóg rejestrowania danych nawigacyjnych (GPX) każdej godziny nauki jazdy i egzaminu wewnętrznego.

Zwiększą się też wymagania do roli instruktora nauki jazdy. Taka osoba będzie musiała posiadać prawo jazdy już nie od minimum dwóch, a przynajmniej 3 lat. Konieczne będzie także wykształcenie średnie lub średnie branżowe. Natomiast same szkoły jazdy już nie będą musiały posiadać lub dzierżawić placów manewrowych. Warto jednak zaznaczyć, że tzw. placyk jest wymagany dla szeregu innych kategorii praw jazdy samochodowych czy motocyklowych. Z tego względu szkoły jazdy bez tzw. placyków będą ograniczone do szkolenia kandydatów na kierowców wyłącznie kategorii B lub B1.