Spis treści:
- Klima nie chłodzi – najczęstsze problemy
- Czynnik, skraplacz, sprężarka – co zawiodło?
- Koszty mogą wzrosnąć
Klimatyzacja nie działa – najczęstsze przyczyny
W ostatnich dniach słupki rtęci za oknem wskazują temperatury przekraczające nawet 35 stopni Celsjusza. Są to warunki, w których wnętrze samochodu stojącego na słońcu, z zamkniętymi szybami, może nagrzewać się do przeszło 70 stopni Celsjusza. Wytrzymanie takich temperatur w trakcie jazdy wydaje się niemożliwe. Oczywiście z pomocą może przyjść otwarcie okna. Po paru kilometrach ciepłe powietrze zostanie „wydmuchane” a temperatura wyrówna się z tą na zewnątrz. To nadal oznaczałoby jednak przeszło 30 stopni Celsjusza. I o ile w mieście otwarte okno da chwilowe orzeźwienie, tak już na drodze szybkiego ruchu nic takiego się nie uda. Wniosek jest jeden – nie tylko przy ekstremalnych upałach, ale ogólnie – od późnej wiosny, po wczesną jesień, sprawna klimatyzacja w samochodzie to absolutna podstawa! I nie chodzi tutaj wyłącznie o komfort, ale również o bezpieczeństwo.

Klimatyzacja przestaje chłodzić – jakie mogą być najczęstsze przyczyny? Oczywiście powodem numer jeden jest brak czynnika chłodniczego. Jeśli w układzie brakuje takiego czynnika, mamy wrażenie, że wydostające się nadmuchu powietrze jest ciepłe. Uzupełnienie czynnika to na ogół koszt od 200 do 400 zł – w zależności od samochodu. I na dobrą sprawę jeśli „klima” przestaje chłodzić, powinniśmy się modlić, aby problem polegał wyłącznie na braku czynnika. W przypadku większości pozostałych, często spotykanych problemów, ceny za naprawdę mogą być już zdecydowanie poważniejsze.
Klima nie chłodzi – w czym problem?
Wiele powie nam to, czy w momencie włączenia klimatyzacji miejsce ma charakterystyczne „cyknięcie”, często idące w parze ze spadkiem obrotów silnika. Jest to moment, w którym włącza się sprężarka. Jeśli takiej reakcji nie ma, nic się nie dzieje, problemem może być właśnie ten element. Inną możliwością jest uszkodzony skraplacz klimatyzacji. Tutaj może wydarzyć się tak, że łączny koszt naprawy z okolic 200, czy 300 zł, nagle wzrośnie w okolicę tysiąca złotych, albo i więcej. Zdarza się jednak, że problem jest zdecydowanie bardziej prozaiczny – ot, chociażby jakiś bezpiecznik, czujnik, albo zabrudzony filtr powietrza.

Do pewnego stopnia skalę problemu możemy ocenić samodzielnie. Jeśli nawiew działa normalnie, problemem nie będzie filtr kabinowy. Jeśli przy uruchomieniu słychać „klik” i inną pracę silnika, sprężarka najpewniej działa i to nie ona może być problemem. Możemy sprawdzić również bezpieczniki. W takiej sytuacji problem jest nieco zawężony. Może być nim zwyczajnie brak czynnika. A kiedy ten zniknął nienaturalnie szybko – musiała pojawił się jakaś nieszczelność. Jeśli to nie czynnik jest problemem, może chodzić o skraplacz, lub sprężarkę – która pomimo faktu że pracuje, może prezentować zbyt słabą wydajność. Natomiast tutaj pomoże już wizyta w serwisie.
Zdjęcie główne: wirestock / magnific.com