Szeja faworytem do drugiego tytułu w KIQ RSMP. Rzeźnik i Byśkiniewicz w trudnym położeniu

Za nami dopiero dwie rundy sezonu KIQ RSMP. Możemy natomiast na ich podstawie wysnuć pewne wnioski na temat tegorocznej rywalizacji. Osobiście zaryzykowałbym stwierdzenie, że faworytami do tytułu są w tym momencie Jarosław i Marcin Szejowie. I przemawia za tym przynajmniej kilka dosyć solidnych argumentów. Może okazać się, że w nadchodzących rajdach bracia z Ustronia będą niemożliwi do złapania przez swoich rywali.

KIQ RSMP Jarosław Marcin Szeja Szejowie mistrzostwa polski rajdy samochodowe
Podaj dalej

Spis treści:

  • Udany początek sezonu
  • To nadal Beskidy
  • Dwa domowe rajdy i Rzeszów
  • To tylko teoria…

Szeja faworytem do tytułu w KIQ RSMP

Trzecie miejsce w Rajdzie Świdnickim nie było dla Szejów dużym rozczarowaniem. Musimy wziąć pod uwagę fakt, że to nigdy nie był ich rajd – nigdy nie czuli się tam najlepiej i nigdy nie mieli tam tempa, które pozwalałoby im na dyktowanie swoich warunków. Pomijając cały medialny szum, który wytworzył się po rywalizacji w Świdnicy, Szejowie mogli być w gruncie rzeczy zadowoleni ze swojego wyniku sportowego na inaugurację KIQ RSMP. Rywale byli wówczas zwyczajnie szybsi i to dla nikogo – akurat w tym rajdzie – nie było większym zaskoczeniem.

KIQ RSMP Jarosław Marcin Szeja Szejowie mistrzostwa polski rajdy samochodowe
fot. Kamil Wrzecionko

Natomiast już podczas Rajdu Nadwiślańskiego zobaczyliśmy zupełnie innych Szejów. Zupełnie inaczej przygotowanych do rywalizacji, zarówno jeśli chodzi o testy, jak i sferę mentalną, komfort psychiczny. Nie było tam nerwów, presji, a pełen spokój i równa, stabilna jazda, która zaprowadziła ich do zwycięstwa oraz fotela liderów KIQ RSMP. Analizując to, jakie rajdy czekają nas jeszcze w tym sezonie, Szejowie mogą w tym momencie uchodzić za głównych faworytów do mistrzostwa.

Na ziemi Szejów

Kolejną rundą w kalendarzu jest Rajd Małopolski. To impreza, w której Szejowie zawsze czuli się niesamowicie mocni. W 2023 roku – w debiucie rajdu w RSMP – Szejowie po ośmiu odcinkach specjalnych zdecydowanie prowadzili w stawce. Seryjnie wygrywali odcinki nawet pomimo przepaści sprzętowej – jechali jeszcze wysłużonym Hyundaiem i20 R5, podczas kiedy główni rywale mieli do dyspozycji Fabie Rally2 evo. Bracia z Ustronia nie ukończyli tego rajdu przez wypadek, natomiast ich tempo zapadło w pamięci kibiców. Po roku żadnej dyskusji już nie było – Szejowie pewnie wygrali Rajd Małopolski 2024, odnosząc swoje pierwsze zwycięstwo w karierze w mistrzostwach kraju. A co mogło wydarzyć się w sezonie 2025, tego nie wiemy. Szejowie bowiem mieli wypadek na testach przed rajdem i nie przystąpili do rywalizacji.

KIQ RSMP Jarosław Marcin Szeja Szejowie mistrzostwa polski rajdy samochodowe
fot. Kamil Wrzecionko

W trakcie całej historii tego rajdu, Szejowie spędzili najwięcej czasu na prowadzeniu. Rzecz w tym, że generalnie te trasy można by w pewnym sensie nazwać ich domowymi. Wszak nadal są to Beskidy – nadal geograficznie jest to ten sam teren, z którego pochodzą Szejowie – oddzielony tylko paroma górkami i dolinami. W gruncie rzeczy wiele elementów jest tam podobnych – wliczając w to same drogi, czy ukształtowanie terenu – a co za tym idzie, charakterystykę odcinków specjalnych. Szejowie są mocni w Rajdzie Małopolski, bo zwyczajnie bardzo dobrze czują się na takich odcinkach. To jest ten typ oesów, na których oni się rajdowo wychowywali.

Dwa domowe rajdy i Rzeszów

W kalendarzu jest jeszcze Rajd Rzeszowski. I ten w teorii powinien być królestwem Adriana Rzeźnika, który stamtąd pochodzi. No właśnie – w teorii. Bo tak samo w teorii miało być w 2024 roku w rywalizacji pomiędzy Szejami i Grzegorzem Grzybem. Absolutny ekspert od Rajdu Rzeszowskiego przegrał wówczas z braćmi z Ustronia. Nie twierdzę, że w tym roku to samo spotka Rzeźnika i że Szejowie znowu na Podkarpaciu wygrają. Bardziej chodzi mi o to, że bracia tam też czują się dobrze i tam również zasmakowali już zwycięstwa. I nawet jeśli w tym roku nie wygrają, mogą wywieźć kolejne duże, bardzo istotne punkty.

KIQ RSMP Jarosław Marcin Szeja Szejowie mistrzostwa polski rajdy samochodowe
fot. Kamil Wrzecionko

Wreszcie – dwie pozostałe rundy KIQ RSMP, czyli dwa domowe rajdy Szejów – Rajd Polski na Śląsku oraz Rajd Wisły. Co więcej – Rajd Wisły, czyli finałowa runda sezonu, gdzie punkty będą mnożone przez współczynnik 1,5. Nikt w KIQ Rajdowych Samochodowych Mistrzostwach Polski nie zna tych tras lepiej, niż Szejowie. Ani Rzeźnik, ani Byśkiniewicz, ani nikt inny. Ustroniacy znają te drogi na pamięć – każdy kamień, każde cięcie, każdy krawężnik. Czysto teoretycznie, jeśli oni trafią tam z ustawieniami, nikt nie powinien mieć prawa się do nich zbliżyć. Oczywiście znów podkreślam – to tylko teoria. I odnoszę to wyłącznie do aktualnej stawki mistrzostw – nie wiemy przecież kto będzie się zgłaszał do poszczególnych rund.

Sezon KIQ RSMP jest jeszcze długi

Logika podpowiada, że to Szejowie są w tym roku faworytami do tytułu w KIQ RSMP. Szczególnie zważywszy na to, jak wyglądały dwie pierwsze rundy sezonu. Natomiast traktujmy to wszystko z dużym przymrużeniem oka. Sezon jest jeszcze długi a rajdy samochodowe są nieprzewidywalne. Jedna sytuacja może wywrócić całe mistrzostwa do góry nogami. Mieliśmy w ostatnich latach przynajmniej kilka takich sytuacji, w tym takich, w które byli zamieszani m.in. Szejowie. I to zarówno takich, które zakończyły się dla nich pozytywnie (rok 2024), jak i takich, które zakończyły się negatywnie (rok 2025). Rzecz w tym, że możemy sobie tutaj spekulować, analizować kalendarz, statystyki i historyczne zaszłości. Natomiast nikt z nas nie ma pojęcia, co przygotuje los. Osobiście uważam, że ten sezon mistrzostw Polski rozpoczął się fenomenalnie i zbudował u kibiców spory apetyt i odpowiednie emocje. Bawmy się tym, oby do samego końca sezonu!

Zdjęcia: Kamil Wrzecionko

Sklep z częściami samochodowymi online iParts.pl

Przeczytaj również