Spis treści:
- On nigdy nie powiedział, że to koniec
- Przedwczesne pożegnanie?
- Nikt nie ma na ten temat większej wiedzy
- Najlepsze dopiero przed nim?
Tanak faworytem do tytułu w WRC w 2027 roku?
– Po niesamowitej przygodzie w WRC i wielu niezapomnianych sezonach walki na najwyższym poziomie, postanowiłem zrobić sobie przerwę od pełnowymiarowych startów. To nie była łatwa decyzja, ale czuję, że to jest dobry moment na pauzę – dokładnie tak brzmiały słowa Otta Tanaka w oświadczeniu, które ten opublikował 9 listopada minionego roku. W tym samym oświadczeniu, nieco niżej, padło kolejne wyraźne stwierdzenie. – To nie jest ostateczne pożegnanie z rajdami. To po prostu szansa na reset, doładowanie baterii – czytamy.

Później przy okazji Rajdu Arabii Saudyjskiej Ott wielokrotnie używał określenia „last dane” czy też „final dance”, natomiast odnosił te słowa czy to do ostatniego akcentu sezonu, czy też ostatniego tańca z Hyundaiem i20. Później Tanak napisał jeszcze „ostatnia przejażdżka do parku serwisowego, zanim na jakiś czas odwiesimy kaski na kołek”. Zmierzam do tego, że Tanak nigdy się nie pożegnał – nigdy nie powiedział, że to definitywny koniec. Ba – niemal na każdym kroku podkreślał, że jest dokładnie odwrotnie – że to tylko przerwa, pauza, chwilowe rozstanie. Tymczasem środowisko, jakby tego kompletnie nie widziało, pożegnało go tak, jakby kończył karierę. Jakkolwiek by to nie brzmiało, być może najlepsza część tej jego kariery dopiero nadchodzi?
Powrót do domu
Wydaje mi się, że Ott rozważał pozostanie w WRC na sezon 2026 pod jednym warunkiem – opcji jazdy Toyotą. To się nie udało, więc zrezygnował – na sezon 2026. Natomiast od tygodni w sieci pojawiają się nagrania, na których Tanak testuje nową broń japońskiego producenta na sezon 2027. Jest w tym momencie ich najważniejszym kierowcą testowym oraz rozwojowym i to on spędza w tym aucie najwięcej czasu. Jest bardzo blisko zespołu i wiemy to chociażby po jego intensywnych kontaktach z Takamoto Katsutą. Choć nikt nie powie tego wprost i nikt nie ogłosił tego oficjalnie, Tanak jest dziś częścią rodziny Toyoty. I to właśnie on rozwija ich samochód najwyższej kategorii na rok 2027. Rozwija go – co oczywiste – pod swoje własne preferencje.

Połączmy sobie intensywny program testowy dla Toyoty ze słowami z oświadczenia, że Ott nie żegna się na stałe, a robi sobie tylko przerwę. Brzmi to wręcz jak dwa dodać dwa – jakby nic bardziej oczywistego nie dało się wymyślić. Oczywiście nic nie wiemy na pewno, natomiast może zdarzyć się tak, ze Tanak wystartuje w pełnym sezonie WRC 2027 i że to właśnie on na starcie tego sezonu będzie miał największą wiedzę na temat nowego samochodu. Idźmy dalej – biorąc pod uwagę aktualną dominację Toyoty oraz to, że tak naprawdę japoński producent jako jedyny traktuje na ten moment nowe przepisy poważnie i intensywnie testuje nową konstrukcję – Tanak może wchodzić w nową erę mistrzostw jako kierowca, który najlepiej rozumie najlepszy samochód w stawce.
Po kolejny tytuł w WRC
Oczywiście wybiegam trochę w przyszłość, trochę spekuluję, poruszam się trochę w sferze domysłów. Natomiast wszystko to układa się w tak logiczną całość, że trudno to zlekceważyć, przejść obok tego obojętnie. Tanak ma w tym momencie 38 lat. Jest o 4 lata młodszy od Sebastiena Ogiera. Od Francuza, który pokazuje, że wiek to tylko liczba i kierowca rajdowy po czterdziestce nadal może walczyć o tytuły. Nie uwierzę w to, że Tanak zadowoli się rolą kierowcy testowego, czy też rozwojowego. To nie jest kaliber zawodnika, który wykonywałby taką pracę dla Toyoty bez głębszego sensu i planu. To mistrz świata, jeden z najszybszych kierowców rajdowych na globie – nie zapominajmy o tym.
Zdjęcia: Jaanus Ree / Red Bull Content Pool