George Russell zaczyna odczuwać presję. Weekend F1 w Japonii może być dla niego problematyczny

Przed nami kolejny weekend sezonu F1, czyli Grand Prix Japonii. Zawodnicy zmierzą się ze sobą na legendarnym torze Suzuka w dniach 27-29 marca. Zdecydowanym faworytem do zwycięstwa wydaje się w tym momencie zespół Mercedesa. Tyle z kwestii oczywistych, bo już wybranie faworyta spośród dwójki George Russell i Andrea Kimi Antonelli wydaje się w tym momencie niemożliwe. I dla Brytyjczyka nie jest to dobra informacja.

Grand Prix Japonii F1 Formuła 1 godziny wyścig o której godzina Mercedes Russell Antonelli Hamilton Leclerc Ferrari
Podaj dalej

Spis treści:

  • Russell odczuwa coraz większą presję?
  • Verstappen na celowniku Mercedesa
  • Czas na weekend w Japonii
  • Zmiana czasu – o której będzie wyścig?

F1 w Japonii – czas na kolejną odsłonę walki

Grand Prix Australii było perfekcyjnym początkiem sezonu dla George’a Russella. Kwalifikacje wygrane z ogromną przewagą a później zwycięstwo w wyścigu po profesorskiej jeździe. Natomiast w Chinach sytuacja się zmieniła. W sprincie Brytyjczyk znów był górą, natomiast w kwalifikacjach do wyścigu głównego przegrał ze swoim zespołowym kolegą, Andreą Kimim Antonellim. Młody Włoch wygrał następnie też wyścig o Grand Prix Chin po tym, jak Russell przez długi czas nie mógł poradzić sobie z kierowcami Ferrari. I to, co wydarzyło się 10 dni temu na torze w Szanghaju, bardzo dużo nam mówi.

Grand Prix Japonii F1 Formuła 1 godziny wyścig o której godzina Mercedes Russell Antonelli Hamilton Leclerc Ferrari
fot. Rudy Carezzevoli / Getty Images / Mercedes-Benz Grand Prix Limited Media Site

Bywają momenty, w których George Russell zachowuje się na torze tak, jakby to był jego pierwszy sezon w Formule 1. Zarówno w Australii, jak i w Chinach, zdarzały się sytuacje, w których kierowcy Ferrari robili z Brytyjczykiem co chcieli. Zarówno Charles Leclerc, jak i Lewis Hamilton, wyglądali przy nim jak profesorowie przy uczniu. I powiedzmy to sobie wprost – gdyby nie tak duża przewaga bolidu Mercedesa, Russell w Chinach by sobie z nimi nie poradził. Pod względem „racecraftu” George nie wygląda w tym sezonie najlepiej, natomiast jego problemy maskuje kapitalny bolid.

Presja będzie rosnąć

Russell jest oczywiście liderem sezonu F1, natomiast jego przewaga nad Antonellim wynosi zaledwie 4 punkty. I wcale nie jestem przekonany co do tego, że po Grand Prix Japonii to Brytyjczyk wróci do domu na długą przerwę jako lider mistrzostw. Rzecz w tym, że ciąży na nim ogromna presja. Ma większe doświadczenie i powinien pokonywać swojego młodszego kolegę z zespołu, natomiast Antonelli nie ma zamiaru mu tego ułatwiać. Już w Chinach pokazał mu, że nie będzie w tej walce statystą. Jeśli taka sytuacja miałaby się powtarzać częściej, Russell może przeżywać trudne chwile.

Grand Prix Japonii F1 Formuła 1 godziny wyścig o której godzina Mercedes Russell Antonelli Hamilton Leclerc Ferrari
fot. Dom Gibbons / LAT Images / Mercedes-Benz Grand Prix Limited Media Site

Tym bardziej, że transferowa karuzela tak naprawdę się nie zatrzymuje. Od czasu, kiedy Toto Wolff rozmawiał z Maxem Verstappenem odnośnie dołączenia Holendra do zespołu Mercedesa, ten temat praktycznie nie milknie. Biorąc pod uwagę to, że Antonelli jest „złotym dzieckiem” Wolffa, pozycja Russella w zespole może być zagrożona. Miejsce w Mercedesie to aktualnie fotel, który chciałby dostać każdy kierowca w stawce. Być może Verstappen zostawił sobie rok 2026 na to, aby zobaczyć, w którym miejscu jest Red Bull i jak zespoły radzą sobie w nowej erze. I biorąc pod uwagę to, jak wygląda Red Bull i jak wygląda Mercedes, Holender może rozważyć przenosiny do Brackley.

Russell musi zostać mistrzem F1

Pojawia się pytanie – co powinien zrobić Russell, aby zachować miejsce w Mercedesie? Jedyną sensowną odpowiedzią wydaje się… wywalczenie tytułu. Nie wydaje się możliwym to, aby Wolff pozbył się ze swojego teamu mistrza świata. Natomiast jeśli George miałby przegrywać tę walkę z Antonellim, a Verstappen wyraziłby chęć dołączenia do Mercedesa, los Russella byłby praktycznie przesądzony. Z jednej strony Brytyjczyk może się cieszyć, bo ma bolid pozwalający na seryjne zwycięstwa. Bo jest liderem F1 i głównym faworytem do wywalczenia tytułu mistrza świata. Z drugiej strony – siedzi na najgorętszym fotelu w Formule 1. Tu nie ma miejsca na błędy.

Grand Prix Japonii F1 Formuła 1 godziny wyścig o której godzina Mercedes Russell Antonelli Hamilton Leclerc Ferrari
fot. James Sutton / LAT Images / Mercedes-Benz Grand Prix Limited Media Site

Jakiekolwiek porażki z Antonellim będą sprawiały, że na Brytyjczyku ciążyła będzie coraz większa presja. Russell jest w pozycji, w której nie może sobie na to pozwolić. Musi pokazać, że na tle swojego młodszego kolegi wypada lepiej, natomiast aktualnie tak nie jest. Włoch zaczyna dogadywać się ze swoim bolidem i jeśli on zacznie pokazywać pełnię swojego potencjału, dostrzeganego przez ekspertów od lat, już od serii juniorskich, Russell może nie mieć na to odpowiedzi. A teraz przed nami przecież Suzuka – tor, na którym nie ma chwili na odpoczynek, zawahanie, czy brak pewności.

Jeśli ktoś ma problem, Suzuka go podkreśli

Suzuka to tor, który nie wybacza. Jeśli ktoś ma jakiekolwiek problemy, Suzuka je uwypukli, a nie zamaskuje. Jeśli komuś brakuje pewności siebie, będzie tutaj tracił. To tor, na którym zawsze widoczny jest kunszt kierowcy. W teorii może oznaczać to kolejne problemy Russella. Załóżmy, że powtórzy się scenariusz z poprzednich rund i Ferrari będzie jedyną siłą zdolną rzucić Mercedesowi rękawicę. Scuderia ma atomowe starty i wyprzedza na pierwszych metrach swoich rywali jak chce. Na Suzuce kwestia Russella i jego potencjalnej walki z Leclerkiem i Hamiltonem może być jeszcze bardziej problematyczna. Jeśli tak długo nie potrafił poradzić sobie z nimi w Szanghaju, na Suzuce może być mu o to jeszcze trudniej.

Grand Prix Japonii F1 Formuła 1 godziny wyścig o której godzina Mercedes Russell Antonelli Hamilton Leclerc Ferrari
fot. LAT Images / Mercedes-Benz Grand Prix Limited Media Site

Oczywiście to wszystko są spekulacje. Podkreślałem już wcześniej, że to nadal Russell jest liderem mistrzostw świata i to on jest głównym faworytem do tytułu. To Brytyjczyk powinien być w Japonii najszybszy i to on znów powinien wygrać – tak, jak w Australii. Rzecz w tym, że pojawia się wokół niego coraz więcej „jeśli” i „gdyby”. I chociażby z tego powodu warto będzie śledzić weekend F1 w Japonii – po to, aby zobaczyć, czy Russell nadal będzie pewnie kroczył po tytuł, czy w jego jeździe znów pojawią się braki pewności i presja zacznie dawać o sobie znać. A kto jak kto, ale akurat George nie ma opinii kierowcy, który najlepiej sobie z nią radzi. I w przeszłości pokazywał to wielokrotnie na najróżniejszych torach świata.

Weekend F1 w Japonii – rozkład jazdy

Nadal jesteśmy na dalekim wschodzie, więc godziny śledzenia rywalizacji dla polskich kibiców nadal będą dosyć wymagające. Wielu fanów z całą pewnością zdecyduje się na odpuszczenie sobie pierwszego i trzeciego treningu. One rozpoczynają się w piątek i sobotę o godzinie 3:30 czasu polskiego, a więc w środku nocy. O wiele lepiej i bardziej realnie wyglądają godziny rozpoczęcia drugiego treningu oraz kwalifikacji – to odpowiednio piątek i sobota, godzina 7:00.

Grand Prix Japonii F1 Formuła 1 godziny wyścig o której godzina Mercedes Russell Antonelli Hamilton Leclerc Ferrari
fot. Guido De Bortoli / LAT Images / Mercedes-Benz Grand Prix Limited Media Site

Jeśli chodzi o wyścig, to należy pamiętać o jednej kwestii. W nocy z soboty na niedzielę w Polsce zmienia się czas z zimowego na letni. Oznacza to, że zegarki przestawią się w nocy z godziny 2:00 na 3:00. Wyścig F1 o Grand Prix Japonii wystartuje w niedzielę o godzinie 14:00 czasu lokalnego, co oznacza godzinę 7:00 czasu polskiego – tego letniego. Jeśli wasze alarmy nie przestawiają się automatycznie, musicie o tym pamiętać. Należy też przygotować się na to, że niedzielna pobudka o godzinie 7:00 na wyścig będzie odczuwalna tak, jakby była godzina 6:00. Może to stanowić pewien dyskomfort, natomiast emocje związane z rywalizacją powinny go zrekompensować.

Zdjęcie główne: Steve Etherington / Mercedes-Benz Grand Prix Limited Media Site

Sklep z częściami samochodowymi online iParts.pl

Przeczytaj również