Na Węgrzech rynek nowych samochodów nieco się skurczył względem początku zeszłego roku. Raport Datahouse wylicza 19 016 rejestracji nowych aut od stycznia do lutego 2026 r., czyli o 3,5 proc. mniej niż 12 miesięcy temu. Jednak sam zeszły miesiąc (10 729 szt.) był nieco lepszy od lutego 2025 r., bo o 1,5 proc.
Japońskie SUV-y rozchwytywane na Węgrzech
To zasługa powrotu do formy krajowych hitów od Suzuki. W lutym najlepiej sprzedawał się tam bowiem model S-Cross, który z 889 rejestracjami odzyskał fotel lidera rynku. To jednak o 40,2 proc. gorsze wejście w rok niż poprzednio.

Na razie najpoważniejszą alternatywą jest Nissan Qashqai, który uzbierał 805 rejestracji. Sprzedaż wystrzeliła zatem o 62 proc. Najniższy stopień podium na Węgrzech przypada Skodzie Octavii (771 szt.), która wyprzeda dwa japońskie SUV-y. Kolejno Suzuki Vitarę (724 szt.) oraz styczniowego bestsellera, Toyotę Yaris Cross (670 szt.).
Ponad pół tysiąca rejestracji w tym roku mają jeszcze tylko Toyota Corolla (553 szt.) i Hyundai Tucson (538 szt.). Najbliżej tego celu jest Kia Sportage (440 szt.), sprzedająca się tam lepiej od Volkswagena T-Roca (360 szt.). O ostatnie miejsce w Top 10 pojedynkują się kolejne japońskie SUV-y – Toyoty: C-HR (325 szt.) i Corolla Cross (315 szt.).
Suzuki powoli odrabia straty
W tym roku ranking marek otwiera Toyota (2 732 szt.), wyprzedzająca Skodę (1 747 szt.). Po słabszym styczniu, najlepsze w ubiegłym roku Suzuki (1 728 szt.) ma wyraźną stratę do lidera. W najlepszej piątce są jeszcze Volkswagen (1 191 szt.) i BMW (1 171 szt.). W grze o Top 5 są jednak też Nissan (1 073 szt.) oraz Ford (1 057 szt.). Do progu tysiąca rejestracji zbliża się Kia (942 szt.), która sprzedaje tam więcej od Mercedesa (857 szt.). Czołową dziesiątkę zamyka Hyundai (834 szt.).