Spis treści
- Audi A8 generacji D5 – z silnikiem V8 TDI to najlepsze możliwe połączenie
- Ładne i zadbane egzemplarze kosztują dziś tyle co nowa Skoda
- Sprint od 0 do 100 km/h zajmuje 4,4 sekundy, a spalanie to 7,2 l/100 km

To jeden z ostatnich takich samochodów Audi
W ostatnim czasie wokół Audi pojawia się wiele niepokojących wiadomości. Wystarczy spojrzeć na zeszły tydzień, kiedy producent zaprezentował całkowicie nowe RS5 oraz RS5 Avant. I choć samochody te zachwycają swoim designem, to jednak dodanie hybrydy plug-in oznacza też wzrost masy własnej o prawie 600 kg względem poprzednika.
Wciąż aktualna generacja Audi A8 D5 początkowo w ofercie miała mnóstwo silników do wyboru. Włącznie z kultowym W12. Ta jednostka jednak nigdy nie trafiła do regularnej oferty, a podobny los spotkał wariant 60 TDI. 4-litrowy Diesel zadebiutował w 2016 roku i przetrwał w ofercie zaledwie przez pięć lat. Zniknął z modelu SQ7, zniknął z SQ8. W nieco innej formie zniknął też z Volkswagena Touarega, czy Porsche Panamery.

W Audi silnik ten był dostępny pod kryptonimem 60 TDI. Niemiecka firma prawie w ogóle o nim nie mówiła. Dlatego też jego popularność nie była zbyt wysoka. Na niemieckim portalu mobile.de aktualnie możemy znaleźć całe 13 egzemplarzy na sprzedaż. Za auta z przebiegami około 170 000 kilometrów zapłacimy dziś już mniej niż 170 000 złotych. Ale mniej używane i zadbane egzemplarze też nie są kosmicznie drogie.
Absurdalny wręcz Diesel i atrakcyjne ceny

Jednym z ładniejszych egzemplarzy jest wersja ze zdjęć. Ma atrakcyjny lakier, piękne wnętrze i bardzo bogate wyposażenie. Dodatkowo pod maską ma niezwykły silnik V8 TDI, którego moment obrotowy dochodzi do 900 Nm. Oznacza to, że sprint od 0 do 100 km/h zajmie tylko 4,4 sekundy, a średnie spalanie utrzymamy na poziomie 7,2 l/100 kilometrów.
Co ciekawe, A8 z tą jednostką waży tylko 2103 kilogramy, a więc o prawie 300 kilogramów mniej od nowego RS5. W pewnym sensie limuzyna generacji D5 była ideałem.
Za 5- i 6-letnie egzemplarze zapłacimy tyle, co za bardzo dobrze wyposażoną Skodę Octavię. Topowy egzemplarz ze zdjęć ma przebieg 79 000 kilometrów i jest w praktycznie idealnym stanie. Mimo to, jego cena wynosi 69 850 euro, czyli 285 000 złotych. To brzmi jak bardzo ciekawa alternatywa, tym bardziej że podobnego pakietu nie zaoferuje nam już dzisiaj nikt.
