Francja to jeden z największych rynków samochodowych w Europie i kluczowy dla krajowych producentów. W zeszłym roku sprzedaż zmalała do najniższego poziomu (1 632 154 szt.) od 50 lat (wówczas tylko 1 482 343 szt.). Z danych PFA oraz AAA Data wynika, że styczeń 2026 r. też był na minusie. Niemałym, bo -6,6 proc., co przełożyło się na „tylko” 107 157 rejestracji nowych aut. Co ciekawe, o niemal połowę spadła sprzedaż silników benzynowych i Diesla. Jednocześnie o 52,1 proc. wzrosły rejestracje elektryków.
Miejski hit Peugeota zaczyna rok od wygranego miesiąca
Największym hitem stycznia we Francji był zdecydowanie Peugeot 208 (6 437 szt.). Subkompaktowy model zaczął rok lepiej od poprzedniego o 7,6 proc. Na wyprzedażach wciąż świetnie sprzedaje się Renault Clio piątej generacji (4 429 szt.). Podium miesiąca skompletował Citroen C3 (4 270 szt.).

Tytuł najczęściej wybieranego SUV-a trafił do Peugeota 2008 (4 015 szt.). Wśród elektryków brylowało Renault 5 (3 952 szt.). Tuż za Peugeotem 3008 (2 876 szt.) uplasowało się nowe Renault Clio szóstej generacji (2 849 szt.). Sprzedawało się lepiej nawet niż Dacia Sandero (2 823 szt.). Najlepszą dziesiątkę uzupełniły Renault Captur (2 823 szt.) i Toyota Yaris (oba po 2 684 szt.).
Renault rośnie jak na drożdżach
W styczniu 2026 r. co piąte nowe auto we Francji było marki Renault (21 402 szt.). To o 20,7 proc. lepszy wynik niż w pierwszym miesiącu 2025 r. Wynik Peugeota (17 707 szt.) jest imponujący, ale nie tak dobry jak na starcie zeszłego roku (-8,2 proc.). Podium miesiąca było w pełni francuskie, bo Citroen (9 493 szt.) sprzedał więcej aut od Toyoty (9 164 szt.). W Top 5 zameldował się jeszcze Volkswagen (6 921 szt.), który miał lepszy wynik od Dacii (6 596 szt.). Skoda (3 075 szt.) minimalnie wyprzedziła Opla (3 016 szt.), a w segmencie premium Audi (2 692 szt.) było tuż przed BMW (2 680 szt.).