Za cenę bazowego Yarisa kupisz w 2026 roku niemal topowo wyposażonego Bayona
Hyundai Bayon, choć technicznie bazuje na modelu i20, oferuje wyższą pozycję za kierownicą i znacznie odważniejszy design. W 2026 roku to świetna propozycja na nowy samochód do miasta, która ma mocne strony. Nie tylko, jeśli chodzi o oszczędności w zakupie, ale także pod względem wyposażenia i kosztów użytkowania względem rywali.
Na przykład Toyota Yaris Cross (hybryda) spali w mieście ok. 3.5–4 l/100 km. Hyundai Bayon 1.2 MPI z rocznika modelowego 2025 roku potrzebuje ok. 6 l/100 km. Przy obecnej cenie zakupu (79 200. zł), oszczędność na paliwie w Toyocie zwróci się dopiero po przejechaniu ok. 100–120 tys. km.
Skoda Kamiq ma nieco większy rozstaw osi, co czuć na kolanach z tyłu, ale Bayon dotrzymuje jej kroku ustawnością bagażnika. Ponadto Kamiq i VW T-Cross z silnikami TSI startują obecnie od ok. 100–110 tys. zł. Bayon za 89 700 zł w wersji Modern (rocznik 2026) oferuje w tej cenie znacznie lepsze wyposażenie (cyfrowe zegary, kamera). Jeśli szukasz najlepszego stosunku ceny do rocznika i wyposażenia, to warto wziąć pod uwagę model koreańskiego producenta. W kwocie poniżej 100 000 zł obecnie trudno o nowsze i lepiej wyposażone auto z segmentu B-SUV.

Kompaktowy SUV Bayon z czterocyfrowym rabatem – który rocznik wybrać?
Nie jest tajemnicą, że poszukujący do miasta bardziej kompaktowego SUV-a poszukują go m.in. salonach Volkswagena, lub Toyoty. Volkswagen T-Cross oferowany obecnie w bardzo atrakcyjnej cenie ma bardzo ciekawego rywala stawiającego na technologie i przestrzeń za zbliżone pieniądze.
Hyundai Bayon Pure za 79 200 zł z rocznika 2025 i nowszy z 2026 za 89 700 zł w wersji Modern mogą się pochwalić świetną relacją wyposażenia i ceny. Nowszy ma w standardzie m.in. ekran 10,25 cala, kamerę cofania i cyfrowe zegary. Dla porównania ceny katalogowe VW T-Cross startują w 2026 roku od ok. 102 890 zł, a w promocjach od ok. 89 690 zł za wersję bazową.
Jednak za tę cenę SUV Volkswagena często oferuje uboższe wyposażenie (np. mniejsze ekrany, brak kamery w standardzie). Jak widać na wstępie, różnica cenowa i wyposażenie przemawiają na korzyść południowokoreańskiego SUV-a. Dodatkowo sytuacja robi się ciekawsza, bo Hyundai prowadzi równolegle dwie akcje promocyjne. Można to nazwać „bitwą o opłacalność”: z jednej strony mamy klasyczną wyprzedaż rocznika 2025, a z drugiej – bardzo mocne uderzenie cenowe nowym rocznikiem 2026. Rocznik 2025 to ten, w którym silnik 1.0 T-GDI ma jeszcze pełne 100 KM. W 2026 roku większość nowych zamówień to już wersja 90 KM (dostosowana do nowych norm).
Oprócz tego, że zyskuje się ekstra 10 KM, to dealerzy chętniej dorzucają dodatki (np. komplet opon zimowych lub dywaniki), bo zależy im na wyczyszczeniu placów. Decydując się na nowszą generację Bayona 2026, zyskuje się „świeższe” oprogramowanie systemów bezpieczeństwa i multimediów. W tym lepiej działające bezprzewodowe CarPlay/Android Auto.

Hyundai Bayon – jaki silnik najlepiej wybrać?
Kupno samochodu to zawsze spora inwestycja, więc oprócz ceny liczy się solidność. Pod tym względem Hyundai Bayon na tle rywali w 2026 roku plasuje się bardzo wysoko. Zwłaszcza w kategorii „świętego spokoju” i kosztów serwisu. W rankingach niezawodności (np. Consumer Reports 2025 czy Motor1) koreański SUV regularnie wyprzedza Volkswagena, ustępując jedynie japońskiej czołówce (Toyota, Subaru).
Bayon z jednostką 1,2 MPI to jeden z ostatnich pancernych silników na rynku. Brak turbiny i bezpośredniego wtrysku oznacza, że niemal nie ma się co psuć. Taki wariant jest idealny, jeśli planujemy zakup na lata. Silnik 1.0 T-GDI to solidna konstrukcja. Jednak jak każdy turbo i 3-cylindrowy, ma swoją specyfikę (szorstka praca). Na tle silników TSI z Grupy VW, jednostki koreańskiego producenta rzadziej miewają problemy z braniem oleju, choć notuje się drobne wycieki z układu chłodzenia (okolice pompy wody).
Gwarancja to wielki as w rękawie Hyundaia. Dostaje 5 lat gwarancji bez limitu kilometrów, co jest sygnałem od producenta: „wierzymy w to auto”.
Jeśli chodzi o jazdę, Bayon to auto relaksujące. Nie prowokuje do szybkiej jazdy, ale jest lepszym towarzyszem na co dzień, gdy przyjdzie się mierzyć z krawężnikami i korkami. Ten kompaktowy SUV charakteryzuje się przewidywalnością i tym, że nie męczy kierowcy nawet po kilku godzinach w trasie. Jeśli oprócz ceny, priorytetem jest wygoda parkowania i miękkie wybieranie dziur, to Bayon wygrywa z T-Crossem i Stonicem. W obniżonej cenie w 2026 roku to oferta warta rozważenia.
