Spis treści:
- Początek nowej ery
- Audi jest gotowe – niektórzy zaspali
- Ekipa sprostała wyzwaniu
Czas start – Audi oficjalnie wystartowało
Zespół Audi Revolut F1 Team został oficjalnie zaprezentowany w minionym tygodniu w Berlinie. „Imponujące jest to, jak intensywne przygotowania przynoszą efekty, a zaangażowanie wszystkich uczestników projektu staje się widoczne. Po raz pierwszy widać pełną skalę tego przedsięwzięcia. Jesteśmy gotowi i podekscytowani możliwością inspirowania ludzi na całym świecie poprzez udział w Formule 1” – powiedział wtedy Gernot Dollner, CEO Audi AG. Choć oczywiście jest w tym trochę PR-u, nie da się Audi odmówić zaangażowania i efektywności w swoich pracach.

Sezon Formuły 1 startuje dopiero 6 marca, przy okazji Grand Prix Australii. Czy to oznacza, że w tym światku nic się do tego czasu nie dzieje? Nic bardziej mylnego – w dniach 11-13 oraz 18-20 lutego w Bahrajnie odbędą się oficjalne przedsezonowe testy. A zatem bolidy muszą być gotowe na połowę lutego? I znów odpowiedź brzmi tutaj jednak: nie. Rzecz w tym, że mamy do czynienia z rewolucyjną zmianą przepisów w F1. Pod wieloma względami te bolidy w niczym nie będą przypominały poprzednich. Zespoły od dawna nad nimi pracowały. Niemal od samego początku stycznia kolejne ekipy starały się wykonać pierwsze kilometry nowymi bolidami, chociażby w ramach dnia filmowego. Teraz natomiast, w dniach 26-30 stycznia, trwa „shakedown” na torze w Barcelonie. Zamknięte testy, w trakcie których zespołów nie obowiązują żadne limity przejechanych kilometrów.
Nie wszystkim się udało
Audi było do tego sezonu gotowe jako jedna z pierwszych ekip. Zespół testował swój bolid na długo przed oficjalnym shakedownem F1, bo już 9 stycznia. A wczoraj w Barcelonie był jednym z pierwszych na wyjeździe z alei serwisowej z samego rana. Ich przebieg nie robi co prawda dużego wrażenia, bo w trakcie całego dnia Audi pokonało zaledwie 27 okrążeń – najmniej w stawce. Natomiast to jeszcze nie musi niczego oznaczać. Zwłaszcza, że… kilka zespołów z o wiele większym doświadczeniem jest w tym momencie w ogromnych tarapatach.

Dla przykładu – Williams w ogóle nie pojawi się w Barcelonie. Pogłoski mówią, że brytyjska ekipa ma potężne problemy ze swoim bolidem. Niektórzy określają sytuację wręcz jako „dramatyczną”. Astona Martina na ten moment też nie ma w Barcelonie. Mówi się, że mogą oni dołączyć do jazdy w czwartek, co i tak oznacza, że stracą jeden dzień jazdy (spośród 5 dni testów, zespół może jeździć w trakcie 3 dni). A skoro tak duże problemy mają zespoły z tak ogromnym doświadczeniem, sam fakt, że Audi jeździło swoim bolidem już 9 stycznia, robi ogromne wrażenie.
Audi gotowe – to już coś
Jasne – Audi przejęło ekipę Saubera. Natomiast to nadal niczego nie zmienia. Chociażby za sprawą tego, że Niemcy sami produkowali silnik w swojej fabryce w Neuburg an der Donau. Nowe bolidy mają m.in. aktywną aerodynamikę czy też nowy tryb „boost. Mają zupełnie inne kształty, wymiary, inną wagę, technologię – nie tylko silnikową. To zupełnie nowa era Formuły 1. Era, w którą Audi angażuje się z ogromnymi nadziejami i już teraz prezentuje się lepiej od części rywali.
Zdjęcia: Audi Revolut F1 Team