Potężny sedan od Audi z silnikiem V10? Dziś można kupić go już za około 40 tysięcy złotych

Audi S8 generacji D3 zadebiutowało w 2006 roku i było pierwszym w historii, które otrzymało silnik V10 pod maską. Samochód ten pojawił się w filmie „Transporter 3”, czym zyskał sobie jeszcze większe grono fanów. Co ciekawe, silnik pochodzi pośrednio od Lamborghini Gallardo, choć z kilkoma modyfikacjami nastawionymi na kulturę pracy i komfort jazdy. Dziś takie egzemplarze można kupić wyjątkowo tanio. 

audi-s8-v10
Podaj dalej

Spis treści 

  • Audi S8 D3 z silnikiem V10 – wygląda „zwyczajnie”, a pod maską kryje potwora
  • Samochód bazował na luksusowym A8, ale dostał szereg zmian
  • Ładne egzemplarze można dziś kupić już za ok. 40 000 złotych

Wyjątkowe Audi z silnikiem z Lamborghini 

audi-s8-v10
fot. Cars & Bids

Audi S8 generacji D3 było produkowane w latach 2006-2010 i było pierwszym S8 z silnikiem V10 pod maską. Samochód bazował na luksusowej limuzynie, choć otrzymał zmodyfikowany napęd i bardziej sportowy charakter. Pod maską pracował wolnossący silnik V10 o pojemności 5,2 litra i mocy 450 KM. 

Silnik był bardzo blisko spokrewniony z tym, który odpowiadał za napęd w Lamborghini Gallardo. Choć w Audi silnik był bardziej nastawiony na kulturę pracy, niż osiągi. Ale i tych nie brakowało. Za sprawą stałego napędu quattro i 6-biegowego automatu Tiptronic, S8 było w stanie rozpędzić się od 0 do 100 km/h w około 5 sekund. 

Karoseria z aluminium oznaczała, że ogromna limuzyna ważyła około 2 ton, co jak na dzisiejsze standardy jest bardzo dobrym wynikiem. Ponadto, model S8 był bardzo dyskretny wizualnie, więc z zewnątrz łatwo pomylić go ze zwykłym A8. Dla wielu to dodatkowy plus i smaczek, bowiem to klasyczny sleeper. 

Bogate wyposażenie w standardzie i niskie ceny na rynku 

audi-s8-v10
fot. Cars & Bids

Jak na flagowca przystało, Audi S8 było bardzo dobrze wyposażone już w standardzie. Klienci otrzymywali adaptacyjne zawieszenie pneumatyczne, wyciszenie i komfort. S8 D3 to z pewnością przyszły klasyk, dlatego znalezienie ładnego egzemplarza w dobrej cenie może być też traktowane jako ciekawa inwestycja na przyszłość. 

Ten konkretny egzemplarz, który pojawił się niedawno na portalu Cars & Bids, pochodzi z 2007 roku. Ma 20-calowe felgi, wykończenie wnętrza z karbonowymi dodatkami, system nagłośnienia Bang & Olufsen, czy też zaawansowany system parkowania Audi. A pod maską oczywiście silnik V10. Mimo stosunkowo niewielkiego przebiegu w postaci 160 000 kilometrów, ten egzemplarz znalazł nowego właściciela za jedyne 37 000 złotych. 

Na co uważać przy zakupie Audi S8?

audi-s8-v10
fot. Cars & Bids

Choć tanie w zakupie, na pewno nie będzie tanie w utrzymaniu. Silnik V10 miał bezpośredni wtrysk FSI, ale nie był całkowicie wolny od problemów. Użytkownicy skarżyli się głownie na nagary na zaworach i kosztowny serwis osprzętu. Ale kupując tego typu samochód trzeba niestety liczyć się z tym, że koszty dopiero zaczną się pojawiać. Czy mimo wszystko warto? Dźwięk silnika V10 bez turbo jest jedyny w swoim rodzaju. 

Sklep z częściami samochodowymi online iParts.pl

Przeczytaj również