Spis treści:
- Nie pasował do oferty
- Skąd te naleciałości?
- Mocne silniki i świetne wyposażenia
- Cena – czy jest zaskoczeniem?
Fiat, który zaskoczył wszystkich
Czasami mamy takie wrażenie, że jakiś model nie pasuje do konkretnego producenta. Ot – czy to wizualnie, czy silnikowo, czy pod jakimkolwiek innym względem – coś nam nie pasuje. Przykładem może być tutaj chociażby Mercedes klasy A produkowany w latach 1997-2012. Mówcie co chcecie, ale… mnie niespecjalnie pasował on do całej dumnej gamy niemieckiego producenta. W przypadku marki Fiat takim niepasującym elementem może być model Freemont. Choć tutaj akurat zaskoczenie nie jest bynajmniej negatywne, a bardzo pozytywne.

Fiat Freemont prezentuje się fenomenalnie. Produkowany w latach 2011-2015 samochód ma wygląd masywnego, potężnego SUV-a, jakby wręcz narodził się dla rynku amerykańskiego. I oczywiście ma to swoje konkretne podłoże. W wyniku różnego rodzaju zmian, w 2011 roku z Europy wycofano marki Chrysler oraz Dodge. Część modeli zniknęła z dróg, część przemianowano np. na Lancię, natomiast z modelu Dodge Journey stworzono… Fiata Freemont. Widoczne na pierwszy rzut oka wpływy motoryzacji amerykańskiej nie są tutaj zatem wytworem wyobraźni.
Znakomita okazja na teraz?
Tak oto Fiat Freemont zachwycał swoją masywną sylwetką, ale nie tylko. Jeśli chodzi o benzynowe silniki, mieliśmy tutaj jednostkę 2.4 16V o mocy 170 koni oraz V6 o pojemności 3,6 litra i mocy 280 koni. No tak – naleciałości z Dodge’a. Były też jednak silniki diesla 2.0 MultiJet o mocy 140, lub 170 koni. I to już brzmi zdecydowanie bardziej europejsko… a zarazem bardziej oszczędnie. Wnętrze Freemonta była przestronne i dobrze wyposażone. Samochód zbierał bardzo dobre oceny i opinie i do dzisiaj przez wiele osób traktowany jest jako świetny wybór.

Szeroki wybór wśród zadbanych modeli z dobrych roczników rozpoczyna się dziś w okolicach 25 tysięcy złotych. Fiat Freemont to SUV dla tych, którzy oczekują od samochodu czegoś więcej. Bardziej oryginalnego charakteru, większej przestrzeni, lepszego komfortu i mocniejszych silników. Jest to pod wieloma względami konstrukcja klasy premium, więc taka cena nie może dziwić. Nawet w odniesieniu do roczników 2011, czy 2012.
Zdjęcia: Fiat / Stellantis