Clarkson dabuje i staje się pośmiewiskiem Internetu

Dabbing to fenomen, który dość szybko opanował świat, rozprzestrzeniając się początkowo na terenie całych Stanów, tylko po to by szybko wkroczyć na europejskie boiska piłkarskie, czy szkolne podwórka.

Dab jest swego rodzaju formą celebracji – zamiast ślizgu kolanami w momencie strzelenia bramki, zawodnicy – jako jednym z pierwszych był Paul Pogba – zaczęli wykonywać wymowny gest nazywany dabem.

Jedną z osób, po której nigdy nie spodziewalibyśmy się tego rodzaju „cieszynki” jest Jeremy Clarkson, który zawsze gardził tego rodzaju „głupotami” i wyśmiewał ludzi, korzystających z tej nietypowej formy. Co by nie mówić, zarezerwowanej raczej dla nastolatków, aniżeli poważnych panów.

Wszystko wskazuje jednak na to, że Clarkson miał bardzo interesującą noc podczas swoich wakacji na Majorce, wrzucając na swoje konto na Twitterze takie oto zdjęcie:

Ciekawy jest także dobór słów, emotek i wyrażenia „LOL” w poniższym:

Wszystko wskazuje najprawdopodobniej na to, że Jeremy wczorajszego wieczora nie skończył na dwóch piwach, wszczynając prześmieszne komentarze innych użytkowników:

Swoją obawę wyraziła nawet córka Jeremy’ego, która w komentarzach pod wyczynem Brytyjczyka zapytała o to, kto wkradł mu się na konto.

Tagi: Jeremy Clarkson, The Grand Tour, dab

 

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on Twitter

W temacie

Newsy ze świata motosportu