Grecy już dawno nie kupowali tak dużo nowych samochodów. Najnowszy raport SEAA wskazuje, że w 2025 r. zarejestrowano tam 144 199 nowych aut. To o 5,2 proc. lepiej niż rok wcześniej, a także najlepiej od 16 lat. W 2009 r. kupiono tam imponujące 220 412 nowych aut, po czym rozpoczął się słynny kryzys gospodarczy. Teraz rynek wraca do zdrowia.

Japoński SUV spogląda w lusterko na Francuza z polskim sercem
Tytuł bestsellera obroniła Toyota Yaris Cross, mimo że sprzedaż spadła o 2 proc. Na koniec roku udało się wypracować przewagę ponad 1,5 tys. rejestracji nad nowym wiceliderem. Tym razem najchętniej kupowaną alternatywą był Peugeot 2008. SUV z silnikiem z Polski rok wcześniej był trzeci, ale teraz jego sprzedaż wystrzeliła o 29,2 proc.
Na najniższy stopień podium spadła Toyota Yaris, która mierzyła się ze spadkiem rejestracji o 23,2 proc. Najbliżej czołowej trójki był Citroen C3, a czołowa piątkę uzupełnił Suzuki Vitara. Imponujące wzrosty odnotowały Suzuki Swift (+87,7 proc.) oraz Renault Clio (+44,3 proc.). Oba hatchbacki zameldowały się odpowiednio na szóstym i siódmym miejscu. Do Top 10 wbiła się też Toyota C-HR (poz. 8).

Wszyscy daleko za liderem
W rankingu marek nie było mocnych na Toyotę (22 447 szt.), która zdobyła 15,6 proc. rynku. To jednak nieco mniej niż w 2024 r. (wówczas 17,2 proc.), bowiem swoje kawałki tortu powiększyli zwłaszcza rywale z podium. Udział Peugeota (11 336 szt.) urósł do 7,9 proc., a Hyundaia (9 855 szt.) do 6,8 proc. Poza czołową trójką znalazło się Suzuki (9 314 szt.). Opel (7 549 szt.) wygrał pojedynek o Top 5 z Citroenem/DS-em (7 460 szt.). Najpopularniejszą marką premium w Grecji było BMW (7 436 szt.)