Spis treści
- Silniki BMW wprowadzane na rynek od wiosny tego roku będą w Europie słabsze
- Spadek mocy dla niektórych jednostek może sięgnąć nawet 40 KM
- Nowa norma emisji spalin oznacza podobną sytuację także dla innych producentów
Euro 7 oznacza spadek mocy

Nowa norma emisji spalin Euro 7 zacznie obowiązywać od listopada tego roku. Unia Europejska ostatecznie zatwierdziła jej łagodniejszą wersję, jednak jak widać wciąż odbije się to na silnikach. W porównaniu z obecną normą Euro 6e nie wprowadza żadnych zmian w limitach emisji poszczególnych zanieczyszczeń. Ale rozszerza sytuacje, w których silnik musi je spełnić. Ten drobny szczegół robi ogromną różnicę.
Co to dokładnie oznacza? Nowe silniki będą musiały zatem osiągąć te same limity nawet przy wyższych prędkościach, w ekstremalnych temperaturach, czy na nietypowych wysokościach. Nawet jeśli te sytuacje będą dotyczyć tylko pewnego procenta samochodów, wszystkie muszą być ograniczone. Co więcej, nie będzie już tak dużego marginesu błędu podczas pomiaru. Wszystko to sprowadza się do licznych modyfikacji, które nie spodobają się klientom.
4,4-litrowe V8 od BMW ucierpi najbardziej

BMW w kilku swoich modelach wciąż stosuje ogromną, ośmiocylindrową jednostkę. Wcześniej silnik generował 585 KM, jednak po zmianach jego moc spadnie do zaledwie 544 KM. To około 10-procentowy spadek mocy. Jednak na pierwszy rzut oka może być trudny do zauważenia. Wszystko za sprawą napędu hybrydowego. Za jego sprawą łączna moc układu pozostanie niezmieniona. M5 będzie generować 727 KM, a XM aż 748 KM. Niemiecka firma w ten sposób rekompensuje więc spadek mocy silnika spalinowego. Ale ten trik zadziała tylko na chwilę.
Silnik elektryczny nie będzie w stanie wygenerować pełnej mocy przy ciągłym zapotrzebowaniu. Nie będzie miał skąd jej pobierać. Tak więc, gdy baterie się wyczerpią, ogólne osiągi samochodu drastycznie spadną. A jego wysoka masa pozostanie taka sama.
BMW ogranicza moc tylko w Europie

Gdy po raz pierwszy pojawiły się pogłoski o mniejszej mocy spowodowanej normą Euro 7, zastanawialiśmy się, czy producenci ograniczą całą flotę. Wszystko wskazuje jednak na to, że nie. Dziennikarze z portalu BMW Blog donoszą, że w USA ten sam napęd będzie wciąż generował 585 KM z jednostki spalinowej.
M5, czy XM, to z pewnością nie będą jedyne modele BMW, które będą miały z tym problem w Europie. Z pewnością bawarska firma także nie będzie jedyna, która będzie musiała zmniejszyć moc. Podejrzewamy, że wiele modeli może dotknąć taki sam los, jak przykładowo Hondę Civic Type-R, która musiała zostać wycofana z Europy.