Piszemy o Chile nie tylko ze względu na to ciekawe zjawisko. To także jeden z istotniejszych rynków Ameryki Południowej. Jak pokazują dane ANAC jest to rynek rosnący. W pierwszym półroczu zarejestrowano tam ponad 150 tys. (153 574 szt.) nowych samochodów. To o 5,5 proc. więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Do wzrostu mocno przyczynił się udany czerwiec (26 576 szt.), który był lepszy od zeszłorocznego o 9,5 proc.
Pickupy robią SUV-om zakaz wjazdu na podium
O tytuł bestsellera w Chile od lat mogą pojedynkować się tylko pickupy. Po pierwszym półroczu faworytem klientów jest Mitsubishi L200 (4 252 szt.). Najlepsza w ubiegłym roku Toyota Hilux (4 005 szt.) tym razem jest druga. Podium złożone z pickupów uzupełnia „Chińczyk” od Great Wall Motors (GWM) – Poer (3 839 szt.).

Najpopularniejszym SUV-em w Chile jest Suzuki Fronx (3 307 szt.), który zapobiega obstawieniu przez pickup Top 4. Piąty jest bowiem Ford Ranger (2 855 szt.). Chilijska klientela polubiła także chińskiego SUV-a MG ZX (2 819 szt.). Do czołówki przebił się także Suzuki Swift (2 798 szt.). Najpopularniejszym dostawczakiem jest Peugeot Partner. W najlepszej dziesiątce utrzymuje się też Chery Tiggo 2 (2 553 szt.), ale Top 10 zamyka Kia Soluto (2 446 szt.).
Chińczycy coraz bardziej widoczni w Chile
Ciekawostką jest fakt, że w czerwcu już ponad jedna trzecia (34,6 proc.) rynku w Chile należała do chińskich marek. Jednak wciąż rządzą tam raczej marki japoński i koreańskie. Liderem jest bowiem Toyota (12 332 szt.), za którą plasuje się Suzuki (11 707 szt.). Na kolejnych pozycjach znajdziemy Hyundaia (10 278 szt.) oraz Kię (8 876 szt.). Pierwszą piątkę uzupełnia tam Chevrolet (8 160 szt.), wyprzedzający Forda (7 976 szt.). Najpopularniejszymi chińskimi markami w Chile są GWM (7 856 szt.) i Changan (6 895 szt.).