Hubert Ptaszek: Podrasować tempo z Grecji

8 interakcji Przejdź do dyskusji

Hubert Ptaszek: Podrasować tempo z Grecji

Hubert Ptaszek: Podrasować tempo z Grecji

8 interakcji

Po bardzo dobrym trzecim miejscu w legendarnym Rajdzie Akropolu, na Huberta Ptaszka i Maćka Szczepaniaka czeka kolejne wyzwanie w basenie Morza Śródziemnego. Tym razem przyszła pora na Rajd Cypru.

Jeśli udało się w Rajdzie Akropolu, to dlaczego miałoby się nie udać na Cyprze? Pierwsze podium Ptaszka i Szczepaniaka w mistrzostwach Europy z całą pewnością wlało w serca polskich kibiców sporą nadzieję w ten duet. Miejmy nadzieję, że sukces napędzi również samych zawodników i że w niedzielę znów będziemy mieli powody do radości. Szykujmy się na świetną walkę, tym bardziej, że jak sam Ptaszek mówi, szutry to nawierzchnia, na której czuje się zdecydowanie najlepiej.

fot. Marcin Rybak

Plan na najbliższe dni

Plan jest prosty i jasno określony. Dzisiaj jeździmy na testach i szukamy odpowiednich ustawień. Później nadejdzie pora na skrupulatne zapoznanie z trasą, bo jest to dla nas kolejny nowy rajd. W piątek czeka na nas odcinek testowy i kwalifikacyjny a od soboty zaczynamy już właściwe ściganie.

fot. Marcin Rybak

Cypryjski research?

Tak naprawdę ciężko nam było znaleźć jakiekolwiek wartościowe materiały, aby cokolwiek z nich wyciągnąć. Opieramy się głównie na onboardach, ale jak wiadomo, na nich wielu rzeczy po prostu nie widać. Na ile się dało, na tyle zrobiłem przegląd pola. Nie za dużo wiem, ale zobaczymy, zaczynamy od białej kartki papieru. Trzeba dobrze opisać trasę, trzymać tempo z Grecji i będzie dobrze.

fot. Marcin Rybak

Powtórka z Grecji?

Na nasz wynik w Grecji złożyło się tak naprawdę wiele różnych czynników. Nie celujemy zatem w żadne konkretne miejsce, ale po prostu bardzo chcemy utrzymać nasze tempo, a nawet może go troszeczkę podrasować. Więcej będę wiedział po zapoznaniu z trasą, ale wiadomo, jesteśmy na szutrze a szuter zawsze mi pasował, więc mogę puścić tam wodzę fantazji. Na asfalcie nie jest najlepiej i tego nie ukrywamy. W mistrzostwach świata praktycznie nie jeździłem po takiej nawierzchni, więc jest ciężko. Na szutrze jest zupełnie inaczej.