Oto najgorszy pas na jezdni - przynosi wielomilionowe zyski. Mandaty od nieświadomych kierowców przekroczyły wartość 10 milionów złotych

Oto najgorszy pas na jezdni - przynosi wielomilionowe zyski. Mandaty od nieświadomych kierowców przekroczyły wartość 10 milionów złotych

wyższe stawki kar dla kierowców pcc podatek

Podaj dalej

Żaden z kierowców nie jest chętny do tego, by płacić mandaty, dlatego stara się stosować do oznakowania na drodze. Każda pomyłka i niedopatrzenie dziś może słono kosztować. Najgorsze co może być, to nieświadome łamanie prawa. Kierowca wówczas nie ma wpływu na karę, jaką dostanie. Jak się okazuje, wadliwe oznakowanie może być świetnym sposobem na to, by na nieświadomości kierowców sporo zarabiać.

To najgorszy pas dla autobusów – pozwolił wystawić mandaty na ponad 10 milionów złotych

Mylące oznakowanie bywa często przyczyną kłopotów kierowców, którzy dostają mandaty zupełnie niespodziewanie. Rekordzistą w tym względzie jest pas dla autobusów w Londynie na Clapham Park Road.

Wadliwe oznakowanie przyniosło miastu tylko w ciągu jednego roku oszałamiający zysk na kwotę blisko 2 milionów funtów. To w przeliczeniu na polską walutę daje zysk ponad 10 milionów złotych. Ten dochód zapewniło miastu 15 000 ukaranych mandatem kierowców.

Słynny już pas dla autobusów, to najgorszy pas w Wielkiej Brytanii. Znajduje się na skrzyżowaniu Clapham Park Road i nie jeden z kierowców drapie się tam po głowie. W czym tkwi problem? Na pewno nie w tym, że idzie na nim zarobić dziennie blisko 30 000 zł.

ciąg dalszy publikacji pod grafiką

Układ jezdni jest „oszałamiający”

Oznakowanie pozwala kierowcy omyłkowo skręcić w lewo z wykorzystaniem pasa dla autobusów. To według prawa jest zabronione i stanowi podstawę do wystawienia wysokiego mandatu.

Kierowcy uznają po fakcie, że znaki na 200-metrowym odcinku drogi są „niejasne i zagmatwane”. Namalowana na jezdni strzałka to zachęta dla kierowców do skręcania w lewo, bezpośrednio na pas dla autobusów.

Wśród „ofiar” niefortunnego oznakowania są także służby ratunkowe i nawet radiowóz policji. Wyraźnie się prezentował w kamerach monitoringu miejskiego, jak nielegalnie wjeżdża na pas dla autobusów.

Wszyscy, którzy wpadną na źle oznakowanym skrzyżowaniu, mają dwa wyjścia: zapłacić mandat szybko, żeby był mniejszy lub się z nim nie zgodzić. W razie przegrania sprawy kierowca dopłaci do kary. Wczesny mandat za jazdę po pasie dla autobusów kosztuje 354 zł, zapłacony w późniejszym terminie ponad 700 zł (130 funtów).

Sędziowie drogowi już wcześniej opisali oznakowanie skrzyżowania jako „nieodpowiednie”, a kierowcy nie bez powodu nazywają pas dla autobusów na Clapham Park Road „dojną krową. Jeden z kierowców wywalczył swoją niewinność w marcu. Złożył odwołanie i stwierdził w nim, że niesłusznie ukarano go mandatem za wjechanie na pas dla autobusów.

Jak powiedział był kompletnie zdezorientowany strzałką namalowaną na powierzchni drogi. Wydawała się sugerować, że kierowcy powinni skręcić w lewo pasem dla autobusów. O tym, że się pomylił, dowiedział się po zjeździe z pasa, gdy zauważył niebieski znak wskazujący, że odcinek drogi jest zarezerwowany tylko dla autobusów, taksówek i rowerzystów. Fakt, że szybko się zorientował w błędzie, jaki popełnił i zjechał na skrzyżowanie po właściwej stronie drogi, na niewiele się zdało. Zdarzenie zarejestrowały  kamery drogowe. W rezultacie tydzień później ukarano go mandatem.

Co dalej dzieje się w sprawie mylącego oznakowania? Mandaty dostaną wszyscy, którzy się zagapią

Brytyjskie stowarzyszenie motoryzacyjne AA oskarżyło już wcześniej radę miasta o „więzienie na pasie autobusowym”, tysięcy zaskoczonych kierowców. A ostatnio ich rzecznik, cytowany przez DailyMail powiedział:

„Kiedy władze lokalne zaakceptują, że kierowcy nie rzucają się jak lemingi na buspasy dla„ radości ”otrzymania grzywny w kryzysie kosztów utrzymania? Prawdopodobnie nigdy, bo to taki niezły zarobek dla rady”.

Stanowisko rzecznika Rady Lambeth jest jasne. Brzmi ono w skrócie, że oznakowanie jest dobre, a każdy kierowca w razie wpadki może się od mandatu odwołać. O ile lokalni kierowcy są już tego feralnego miejsca świadomi, o tyle każdy, kto przyjeżdża spoza Londynu i nie zna drogi wpadnie, jak śliwka w kompot. Dla wielu wydatek ponad 300 zł to potencjalny finansowy koszmar.

NIE PRZEGAP

Ten nowy przepis w ten sposób ukarze wszystkich. Mandaty zarówno dla kierowców, jak i pieszych

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News