Robert Kubica znowu pechowy. "Tylko" miejsce za podium w Monzy

Robert Kubica znowu pechowy. "Tylko" miejsce za podium w Monzy

Robert Kubica znowu pechowy. „Tylko” miejsce za podium w Monzy

Podaj dalej

Po pechowej pierwszej godzinie jazd oraz nerwowej końcówce czterogodzinnego wyścigu Europen Le Mans Series, Robert Kubica wraz z zespołem WRT musieli obejść się smakiem i zakończyli rywalizację za podium.

Pechowa pierwsza godzina

Po starcie na czele pozostała ekipa G-Drive Racing z Romanem Rusinovem na torze. Za nim podążali Phil Hanson z United Autosports oraz Yifei Ye z Team WRT. Po zaciętej walce i ponad trzydziestu minutach jazd na czele pojawił się Hanson, za którym znalazł się Ye. Nieco więcej zaczął tracić Rusinov.

Po 40 minutach jazd na torze pojawił się jednak samochód bezpieczeństwa. Na nieszczęście Oreci w barwach PKN ORLEN, pojawiła się ona w boksach i straciła sporo czasu czekając na zapalenie zielonego światła przy wyjeździe z alei serwisowej.

Czas na odrabianie strat

Jazdy wznowiono po ponad 15 minutach. Po godzinie rywalizacji na czele znajdowali się kierowcy United Autosports, za którymi podążały zespoły Panis Racing i BHK Motorsport. Team WRT sklasyfikowany był na dziesiątej pozycji i rozpoczął odrabianie strat.

Po godzinie i 25 minutach jazd w żwirową pułapkę wpadło auto zespołu Graff. Na torze ogłoszono pełną neutralizację. Nie wyjechał jednak samochód bezpieczeństwa. Zespół WRT znajdował się już na piątej pozycji. Czołówkę tworzyli kierowcy United Autosports, Panis Racing i BHK Motorsport.

Kubica za Ye

Cała czołówka zdecydowała się na zjazd do boksów. W zespole WRT za kierownicą zasiadł Robert Kubica. Jazdy wznowiono po dziewięciu minutach przerwy. Na czoło wysforowała się ekipa Panis Racing, za którą jak cień podążali zawodnicy United Autosports. Robert Kubica był szósty, ale szybko uporał się z piątym Estebanem Garcią.

Żółtą flagę na całym torze ponownie wywieszono po godzinie i 45 minutach rywalizacji. Na torze trzeba było posprzątać urwane części jednego z aut. Przedłużająca się neutralizacja sprawiła, że Robert Kubica zjechał do boksów, by dotankować auto. Rywalizację wznowiono po dziesięciu minutach.

Na półmetku rywalizacji Panis Racing miał już ponad 12 sekund zapasu nad United Autosports. Ponad 36 sekund tracili kierowcy BHK Motorsport. Team WRT z Robertem Kubicą za kierownicą pojawił się na czwartej pozycji. Do podium brakowało około 20 sekund.

Deletraz na finał

Na godzinę i 20 minut przed końcem wyścigu Roberta Kubicę zastąpił Louis Deletraz. Świetna jazda Polaka sprawiła, ze jego zespoły kolega wyjechał na tor na trzecim miejscu. Strata do liderów wynosiła jednak ponad 54 sekundy, a do drugiego miejsca 44.

Na 40 minut przed końcem jazd ponownie wywieszono żółte flagi, a w zamieszaniu brali udział liderzy, którzy oddali pierwsze miejsce ekipie Panis Racing. W walce o trzecie miejsce zespół JOTA znalazł się przed ekipą WRT. Walkę wznowiono po blisko 10 minutach.

Po wznowieniu Louis Deletrza próbował wyprzedził rywala, ale chciał wykorzystać do tego wjazd do alei serwisowej i zespół od razu został wezwany do sędziów za niebezpieczne zachowanie.

Ostatecznie z triumfu cieszyła się ekipa Panis Racing. Drugie miejsce wywalczyli zawodnicy United Autosports, a trzecie zespołu JOTA. Louis Deletraz przeciął linię mety jako czwarty. Sędziowie za niebezpieczną jazdę postanowili dać tylko ostrzeżenie ekipie WRT i JOTA. Czołową piatkę uzupełnili zawodnicy Duqueine Engineering. Najgroźniejsi w walce o tytuł dla zespołu WRT: kierowcy G-Drive Racing, zakończyli zmagania na ósmej pozycji.

W LMP3 najszybsi byli kierowcy DKR Engineering. Inter Europol Competition znalazł się na trzecim i siódmym miejscu. „Czternastka” z Mateuszem Kaprzykiem była siódma. Team Virage legitymujący się polską licencją zakończył wyścig na piątej pozycji.

Monza 2021 – Wyniki

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News