Wymiana opon to już koszt 200 zł?! Inflacja – ceny poszły o 100% do góry. Nie ma innej możliwości

Wymiana opon to wyrażenie odmieniane w ostatnich dniach przez wszystkie przypadki. W połowie tego tygodnia drastycznie spadną temperatury, mogą pojawić się też opady śniegu. Jesteście na to przygotowani? Opony już wymienione?

Wymiana opon to już koszt 200 zł?! Inflacja – ceny poszły o 100% do góry. Nie ma innej możliwości
Podaj dalej

Zdecydowana większość Polaków wymienia opony – w zależności od pory roku – na letnie i zimowe. Wciąż niezwykle mało osób decyduje się na opony całoroczne. Według mechaników w konkretnych regionach naszego kraju nigdy nie zdają one temperatury. Jeden z wulkanizatorów powiedział mi ostatnio, że opona całoroczna na tym konkretnym terenie nadaje się wyłącznie na lato. Zatem wymiana opon to po prostu najbezpieczniejsza opcja.

opony letnie zimowe wymiana opon
fot. freepik

Ile to aktualnie kosztuje? Oczywiście to zależy. Jeden kierowca ma drugi komplet opon na felgach i jedyna kwestia w tym, aby je wyważyć i zamontować do samochodu. Inny ma tylko jeden komplet felg, więc trzeba jedne opony ściągnąć, drugie założyć, potem wyważyć i założyć. Istotny jest też oczywiście rozmiar kół. Wszystko to ma znaczenie i może wpływać na cenę usługi u wulkanizatora nawet o kilkadziesiąt złotych.

Kierowco, wkrótce czekają cię dodatkowe badania. Od nich zależy, czy zachowasz prawo jazdy

W taki oto sposób są miejsca, w których możemy wymienić opony za 70 zł, a są takie, gdzie 150 zł będzie niewystarczającym zasobem gotówki. Z własnego doświadczenia wiem, że jeszcze kilka lat temu za wymianę opon płaciłem 50 zł. Aktualnie płacę już 100 zł. I mam wrażenie, że to jeszcze nie jest koniec, bo wulkanizatorzy twierdzą wprost – trzeba będzie podnieść ceny, inaczej biznes będzie nieopłacalny.

opony letnie zimowe wymiana opon
Freepik

Nagły wzrost cen

Wulkanizatorzy mówią wprost – rachunki poszły nam o 100% do góry. W przypadku materiałów niezbędnych do usług wulkanizacyjnych wzrost cen to nawet ponad 100%. Jest to – krótko mówiąc – zatrważające. Skoro aktualnie płacę 100 zł – co pokrywa się z ceną, którą zapłaciłem również na wiosnę, a od tamtego czasu koszty poszły o ponad 100% do góry – to co? Aby biznes był jakkolwiek opłacalny aktualnie wymiana opon w tym konkretnym przypadku powinna się zakręcić ok. 200 zł?

Google Maps i Yanosik od grudnia wyłączone? Nie będzie możliwości skorzystania z nawigacji?

To pokazuje tak naprawdę w jakim trudnym czasie żyjemy. Do kogo będziemy mieli pretensje, jeśli nagle wulkanizator podniesie nam ceny z 100 zł do 200 zł? Pewnie na pierwszą myśl przyjdą nam pretensje do właściciela warsztatu. Pomyślimy sobie – jak to jest? Dopiero co płaciłem 100 zł a teraz mam zapłacić dwa razy więcej? Ale nie widzimy prawdziwych winnych. Tych, przez których warsztat musi za wszystko płacić dwa razy więcej i musi podnieść ceny, żeby jakoś przetrwać.

Fotoradar zrobił ci zdjęcie? Dostaniesz skierowanie na badania i mandat – ale nie za prędkość

Cały czas przypomina mi to fatalną sytuację stacji kontroli pojazdów. Szczególnie tych nastawionych wyłącznie na badania techniczne samochodów. Bo my za badanie techniczne płacimy tyle samo nieprzerwanie od 2004 roku, czyli 99 zł. Nawet nie chcę liczyć, o ile w stosunku do 2004 roku wzrosły ceny. Jakim cudem te stacje jeszcze w ogóle funkcjonują? To dla mnie zagadka…

Przeczytaj również