Spis treści:
- Bliskie więzi z Suprą
- Kwestie mechaniczne
- Wyposażenie
- Aktualne ceny
Sportowy Lexus nadal zachwyca
Lexus SC pojawił się na rynku w 1991 roku jako grand tourer segmentu E. Mieliśmy tutaj do czynienia z konstrukcja elegancką, stylową, ale o bardzo wyraźnym, sportowym zacięciu. SC prezentuje się świetnie – nawet dzisiaj, pomimo upływu tak wielu lat od premiery. Jeśli patrzysz na niego i masz wrażenie, że z czymś ci się kojarzy… w pewnym sensie masz rację. Konstrukcyjnie Lexus SC ma bowiem wiele wspólnego z Toyotą Suprą. Zależności pomiędzy tymi producentami nie trzeba nikomu tłumaczyć. Oprócz wyglądu jest to kwestia, która jeszcze bardziej każe nam się nim zainteresować.

Pierwsza generacja była dostępna z rzędowym silnikiem o pojemności 3 litrów i mocą 228 koni oraz z V8 o pojemności 4 litrów i mocą 253 koni. Dziś natomiast na dobrą sprawę nie ma sensu poruszać tego tematu, bo ta pierwsza generacja jest niezwykle rzadko spotykana. A już na pewno nie wśród tych najtańszych sztuk na portalach z autami używanymi. Tutaj pozostaje generacja druga, czyli ta produkowana w latach 2001-2010. Ta, która wyglądała już nieco inaczej, bardziej nowocześnie, miała napęd na tylną oś i silnik V8 o pojemności 4,3 litra i mocy 285 koni mechanicznych.
To bardzo ciekawa opcja
Oprócz świetnych osiągów, trzeba tutaj wspomnieć również o znakomitym wyposażeniu. Natomiast przecież to Lexus – marka, która powstała po to, aby tworzyć bardziej luksusowe wersje Toyot – nie może to zatem dziwić. Model SC pełen był materiałów wysokiej jakości, m.in. skóry, czy drewna. Były tu podgrzewane fotele z różnymi opcjami regulacji. Technologicznie był to samochód, który wyprzedzał swoją erę, który wyznaczał standardy. Nawigacja, kapitalny system audio, system bezkluczykowy itd. To wszystko robi wrażenie nawet dzisiaj.

Lexus SC to samochód, który skupia się na luksusie i pełnej wygodzie podróżowania. Choć ma kapitalne osiągi, jest bardziej limuzyną skupiającą się na komforcie, niż na agresywnym pokonywaniu zakrętów. Chociażby tym różni się od pokrewnej Supry. Dziś najtańsza opcja SC na „Otomoto” to koszt rzędu 23 tysięcy złotych, choć mowa o „Angliku”. Kolejna opcja to wersja po liftingu z 2006 roku, do kupienia za 34 tysiące. Tak czy inaczej – nadal wydaje się to świetną ceną za taki samochód.
Zdjęcia: Lexus