Spis treści:
- Zwróć uwagę na wersje po liftingu
- Wyposażenie
- Kwestie mechaniczne i oceny
- Aktualna cena
Używany SUV nadal znakomitą opcją
Chevrolet Captiva to SUV, którego historia sięga 2006 roku. Rozglądając się dziś w ofertach, warto zwrócić na wersje po liftingach. Po tej pierwszej widać już upływ czasu, natomiast poprawione wcielenia naprawdę prezentują się nieźle. Co istotne – poprawiano tam nie tylko wygląd, ale również technologię. Uaktualniano model Captiva do ówczesnych wymagań rynku. Pierwszy lifting miał miejsce w roku 2010, kolejny w 2015 a produkcję zakończono w roku 2018. Czy Chevrolet Captiva to dzisiaj dobry wybór?

Pierwsza generacja Captivy od początku oferowała dość bogate jak na segment SUV-ów wyposażenie. Już na starcie mieliśmy tu klimatyzację, również automatyczną, system audio z CD/MP3, elektryczne szyby i lusterka, a także napęd 4×4 i opcjonalny trzeci rząd siedzeń. Oczywiście po kolejnych liftingach SUV się rozwijał. Poprawiała się jakość materiałów, systemy multimedialne, pojawiły się nowe systemy bezpieczeństwa, asystenci jazdy, ale też lepsze jednostki. Captiva do dzisiaj wydaje się samochodem bardzo dobrze wyposażonym, komfortowym, a do tego przestronnym.
Kwestie mechaniczne
Największą popularnością w naszym kraju cieszy się wersja po pierwszym liftingu. Jeśli chodzi o benzyniaki, dominowała tutaj jednostka 2.4 DOHC 167 KM oraz 3.0 V6 258 KM. Jeśli natomiast chodzi o diesle, mieliśmy tu jednostki 2.2D o mocy 163 lub 184 koni mechanicznych. Na portalu „Autocentrum” wersja ta ma średnią ocenę na poziomie 4,6 na 5. To wyższy wynik od średniej całego segmentu SUV-ów. Aż 97% kierowców przekonuje, że kupiliby ten samochód ponownie, gdyby znów stanęli przed wyborem.

Chevrolet Captiva po liftingu wygląda bardzo ładnie, nadal współcześnie. Jest komfortowy, przestronny i dobrze wyposażony. Ma cenione silniki, z jednej strony mocne i dynamiczne, z drugiej zapewniające niezłe spalanie. Jeśli chodzi o wersje po liftingu, czyli przynajmniej z rocznika 2011, szeroki wybór na portalu „Otomoto” rozpoczyna się dziś już w okolicach 20 tysięcy złotych. Nie mam wątpliwości, że dla wielu kierowców to może okazać się bardzo ciekawy wybór.
Zdjęcia: Chevrolet