Spis treści:
- Czego nie zostawiać w samochodzie podczas upału
- Elektronika, jedzenie, picie, kosmetyki – co jeszcze?
- Mogą pojawić się ogromne koszty
Koszty mogą być wysokie
Temperatury w Polsce w ostatnich dniach przekraczają 35 stopni Celsjusza. W niektórych miejscach zbliżają się wręcz do bariery 40 stopni. Kiedy tylko możemy, chowamy się w klimatyzowanych pomieszczeniach. Jeśli to niemożliwe, szukamy cienia i jakiejkolwiek ochłody. Jeśli tylko możemy, ograniczamy przemieszczanie się samochodem do minimum. Natomiast często nie jest to kwestią wyboru. Z auta korzystać trzeba. Rzecz w tym, aby pamiętać o tym, czego nie wolno w nim zostawiać. Pamiętajmy o tym, że zamknięty samochód pozostawiony na słońcu może nagrzać się do przeszło 70 stopni Celsjusza. Nie wszystko jest w stanie wytrzymać takie temperatury.

Podstawowa i najważniejsza kwestia to najróżniejsza elektronika. Na dobrą sprawę chodzi tutaj o wszystko, co posiada baterię, a więc telefony, tablety, laptopy, powerbanki i tak dalej. Baterie nie lubią wysokich temperatur. Pozostawienie takiego sprzętu w nagrzanym aucie w najlepszym przypadku wpłynie na spadek żywotności baterii. Natomiast w skrajnych przypadkach sytuacja może się skomplikować zdecydowanie bardziej. Bateria w takim urządzeniu może się przegrzać, napuchnąć, a nawet zapalić, bądź wybuchnąć. Pozostawienie takich rzeczy w nagrzanym samochodzie może doprowadzić do ich trwałego uszkodzenia. A to generuje koszty – w niektórych przypadkach mogą być one ogromne. W zależności od sprzętu od kilku, do nawet kilkunastu tysięcy złotych. Nie wspominając nawet o tym, że płonące urządzenie może wywołać pożar całego samochodu.
Czego nie zostawiać w nagrzanym samochodzie? Lista jest długa
W samochodzie nie powinniśmy pozostawiać też chociażby leków. Wystawione na wysokie temperatury mogą albo stracić swoją skuteczność, albo ulec całkowitemu zniszczeniu. Nie zostawiamy w aucie też napojów i jedzenia. Jeśli chodzi o ten pierwszy przypadek, napój szybko się nagrzeje i straci świeżość. Butelka może się zdeformować, napój może się wylać. Nie wspominając nawet o tym, że plastik pod wpływem ciepła może uwalniać niebezpieczne związki chemiczne. Natomiast jedzenie oczywiście błyskawicznie straci świeżość – może się zepsuć, szybciej rozwiną się w nim bakterie. Późniejsze spożycie takiego jedzenia może spowodować zatrucie.

Pod żadnym pozorem w nagrzanym samochodzie nie zostawiajmy też kosmetyków, aerozoli, kremów, czy zapalniczek. Tutaj rolę odgrywa ciśnienie – wszystko to może się rozszczelnić, lub nawet eksplodować, natomiast krem może się rozwarstwić. Weźmy też pod uwagę plastikowe elementy, które mogą się odkształcić, a łączący elementy klej może się roztopić. Jak widzimy – w samochodzie nagrzanym do ekstremalnych temperatur wiele rzeczy po prostu nie wytrzyma. W niektórych przypadkach mogą pójść za tym wysokie koszty. Celowo nie poruszyłem w tym artykule tematu zwierząt, czy też dzieci. Tutaj temat wydaje mi się tak oczywisty, że chyba nie trzeba o tym nikomu przypominać, czy też uczulać. Choć wiem, że moje przekonanie jest niestety naiwne i takie sytuacje nadal się zdarzają.
Zdjęcie główne: pvproductions / magnific.com