Spis treści:
- Kilka wersji jednego projektu
- Czym dokładnie jest One?
- Kwestie mechaniczne i ceny
Podstawowe Mini – opcja idealna?
Wspomniałem już o tym, że Mini na dobrą sprawę produkuje różne wersje tego samego projektu. Produkowane są, bądź były, wersje m.in. hatchback, crossover, roadster, kombi a nawet van – w różnych wydaniach i pod różnymi nazwami, jako zupełnie inne modele. Natomiast wizualnie wszystkie one nawiązują, tudzież nawiązywały do jednego wzorca. Ba – sama wersja hatchback powstawała pod paroma różnymi nazwami – jako Cooper, One, czy też Cabrio. Jakie są tu różnice?

Różnica jest tutaj bardzo prosta. W pewnym sensie można porównać to do skalowania danej generacji telefonów, np. wersja podstawowa, Pro i Pro Max, albo wersja podstawowa, Plus i Ultra. Podobne skalowanie mamy np. w przypadku kilku modeli Audi – mamy tu wersję podstawową, S oraz RS. W przypadku Mini wygląda to mniej więcej tak, że hatchback (z dachem) powstawał w wersjach One, Cooper i Cooper S. I jak łatwo się domyślić, One jest tym najprostszym, najsłabszym i najbardziej podstawowym. Natomiast podobnie jak w poruszonych wcześniej przykładach, wcale nie oznacza to tego, że nie ma on swoich fanów.
Z czym mamy tu do czynienia?
W pierwszej generacji (2001-2006) wersja One miała silniki rzędowe – benzynowe 1,6 oraz dieslowskie 1,4. Ich moc była najniższa w całej gamie i wnosiła 75 lub 90 koni mechanicznych. Były one dostępne zarówno ze skrzynią biegów manualną, jak i automatyczną CVT. Takie stopniowanie było obecne w kilku kolejnych generacjach. Wersja One miała oczywiście swoje wady i zalety. Owszem – była najsłabsza, a jej wyposażenie było najbardziej podstawowe. Z drugiej jednak strony – te silniki były też najbardziej oszczędne. Mini One było najtańsze zarówno w zakupie, jak i w późniejszym utrzymaniu. W porównaniu z Cooperem i Cooperem S, One było po prostu klasą ekonomiczną.

To nadal bardzo ładny, stylowy samochód miejski. Ba – ten specyficzny styl Mini sprawia, że nawet pierwsza generacja wygląda dziś bardzo ładnie. I cokolwiek by tutaj nie mówić – oryginalnie. Tymczasem, na portalu „Otomoto” najtańsze egzemplarze, oczywiście sprawne, są dziś do kupienia już za niecałe 5 tysięcy złotych. Biorąc pod uwagę fakt, że Mini często bywa klasą premium i ceny tych samochodów potrafią być dosyć pokaźne, kwota za starsze One wydaje się dziś bardzo atrakcyjna.
Zdjęcia: BMW Group / Mini