Dlaczego Polacy unikają napraw silników TDI z dieselgate?

Dlaczego Polacy unikają napraw silników TDI z dieselgate?

Podaj dalej

Volkswagen po wybuchu afery dieselgate musiał znaleźć rozwiązanie, które eliminowało zbyt wysoką emisję spalin. Naprawę jednostek TDI można dokonać bezpłatnie, ale Polacy nie kwapią się do tego, aby ich silniki były mniej trujące.

Polski importer podał Autokultowi, że autoryzowany serwis odwiedziła mniej niż połowa uprawnionych do naprawy właścicieli samochodów. Chodzi o marki Audi/SEAT/Skoda/Volkswagen z lat 2008-2015. Jeżeli posiadają silniki 1.2 lub 2.0 TDI aktualizowane jest jedynie oprogramowanie. W 1.6 TDI dodatkowo następuje montaż regulatora przepływu powietrza.

To unikanie naprawy wynikać może po części z tego, że w Polsce akcja jest dobrowolna. W Niemczech jest to obowiązek. Bez jego spełnienia nie da się przejść okresowego badania technicznego. Dodatkowo krążą plotki, że wpływa to na obniżenie osiągów i zwiększenie spalania. Nikt jednak nie zgłaszał tego po serwisie w naszym kraju.

Kupujcie diesle i cieszcie się ich osiągami. Świata nie zatrujecie

Za darmo i nie biorą?

Teoretycznie wydawać by się mogło, że darmowa naprawa, trwająca niecałą godzinę jest wystarczającą zachętą. Volkswagen Group Polska przeprowadził kampanię informacyjną i skontaktował się z klientami, którzy są w posiadaniu aut ze spornymi silnikami (także tych kupionych na niemieckim rynku wtórnym).

Wielkie odrodzenie silników Diesla staje się faktem. Volkswagen podwaja sprzedaż

Najbardziej prawdopodobną przyczyną odpuszczenia sobie akcji naprawczej jest fakt, że w Polsce popularne jest wycinanie filtra cząstek stałych. Usuwanie DPF-a jest nielegalne, ale wiele osób się na to decyduje, ponieważ jego uszkodzenie jest bardzo kosztowne. Przyjazd do autoryzowanego serwisu bez owego filtra uniemożliwiłby aktualizację oprogramowania i potencjalnie przysporzyłby tylko problemów.

Nie taki DPF straszny, jak go wyczyszczą – filtr cząstek stałych w Dieslu można tanio serwisować

Trucie się opłaca

To pośrednio może sugerować skalę zjawiska z wycinaniem DPF. Trudno jednak oczekiwać, aby ktoś bez przymusu narażał się na dodatkowe koszty ponownego zakładania filtra. Mimo że po wybuchu dieselgate olbrzymia część klientów była oburzona oszustwem, to jednak zaangażowanie widać było jedynie w próbie uzyskania finansowego odszkodowania. Na faktycznym zmniejszeniu emisji spalin użytkownikom spornych jednostek już tak nie zależy.

Elektryk tak samo jak diesel i benzyniak powoduje zanieczyszczenia

Dołącz do dyskusji

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News