Spis treści:
- Toyota GR Yaris
- Kwestie mechaniczne
- Wyposażenie
- Obecna cena
Toyota GR Yaris – lepiej nie dało się tego zrobić
To była absolutna nowość w gamie. Toyota GR Yaris została zaprezentowana w 2020 roku. Była to sportowa odmiana Yarisa, powstała po to, aby spełnić wymagania homologacyjne związane z rajdową wersją WRC. Limitowany GR sprzedał się niemal od razu. Nie minęło zbyt wiele czasu, a używane egzemplarze na rynku wtórnym zaczęły osiągać pułapy znacznie przewyższające pierwotną cenę. Dla Toyoty to był jasny sygnał – ludzie chcą takiego hothatcha. Z czasem GR Yaris trafił do regularnej produkcji i do dzisiaj jest absolutnym fenomenem w gamie japońskiej marki.

Podobnie jak w przypadku rajdowych wersji, mamy tutaj do czynienia z benzynowym silnikiem o pojemności 1,6 litra z turbo. W początkowej wersji generował on moc na poziomie 261 koni, natomiast po liftingu w 2024 roku moc wzrosła do 280 koni. Toyota GR Yaris od samego początku była oczywiście oferowana z napędem na cztery koła oraz z paroma rozwiązaniami zaczerpniętymi wprost ze świata rajdów. Zresztą – ten fabryczny GR Yaris od początku służy jako baza różnego rodzaju rajdowych projektów. Jest to pod tym względem niezwykle wdzięczna konstrukcja. Mechanicznie mamy tutaj do czynienia z absolutnym arcydziełem.
Skoncentrowane na sport
GR Yaris skupia się przede wszystkim na wrażeniach z jazdy. Wnętrze ma sportowy charakter skoncentrowany na kierowcy. Częściowo odbywa się to kosztem przestrzeni z tyłu. Jest to auto całkiem komfortowe, wygodne. Ma podstawowe funkcje i systemy dostępne w innych modelach, w tym system multimedialny, czy różne systemy bezpieczeństwa. Natomiast nie oszukujmy się – to nie to jest tutaj najistotniejsze. Wnętrze podporządkowane jest temu, żeby kierowca dobrze się w nim czuł. Aby miał jak najlepsze wrażenia z jazdy i aby czerpał z niej przyjemność. I nie jest to przyjemność wynikająca z komfortu i gadżetów wewnątrz, a płynąca przede wszystkim z kwestii mechanicznych.

Według polskiej strony producenta Toyota GR Yaris jest obecnie oferowana od 199 900 zł. Jeśli natomiast chodzi o egzemplarze używane, na „Otomoto” całkiem szeroki wybór startuje dzisiaj w okolicach 130 tysięcy złotych. Trzeba przyznać, że jest to już cena wyraźnie niższa, niż to, co obserwowaliśmy kilka lat temu. Z drugiej strony – nie ma tutaj mowy, aby ten spadek cen był szybszy i bardziej gwałtowny. Mamy tutaj jednak do czynienia ze zbyt dobrym samochodem, zbyt jakościowym, zbyt cenionym.
Zdjęcia: Toyota