Renault Niagara – nowy pick-up francuskiej marki, którego, póki co… nie zobaczymy w Europie

Renault Niagara – nowy pick-up francuskiej marki, którego, póki co… nie zobaczymy w Europie

Renault Niagara – nowy pick-up francuskiej marki, którego, póki co… nie zobaczymy w Europie

Fot. Wojciech Garbarz

Renault Niagara nie jest kolejnym modelem, który ma po prostu uzupełnić gamę francuskiej marki. To samochód dający początek zupełnie nowemu rozdziałowi w historii Renault. Zaprojektowany, rozwijany i produkowany z myślą o Ameryce Południowej, łączy cechy pick-upa z komfortem i technologią SUV-a segmentu C. Miałem okazję zobaczyć go jeszcze przed rozpoczęciem rynkowej ofensywy – podczas ekskluzywnej prezentacji w Technocentre Renault w Guyancourt pod Wersalem. Byłem jednym z zaledwie dwóch dziennikarzy z Polski zaproszonych na to wydarzenie.

fot. Wojciech Garbarz // Renault Niagara jest pierwszym efektem nowej strategii Renault poza Europą

Wersal – już sama nazwa tego podparyskiego miasteczka brzmi jakby luksusowo. Podobnie było zresztą z prezentacją Renault Niagara, która miała miejsce w piątek 4 września w Technocentre Renault. W wydarzeniu mogła wziąć zaledwie garstka dziennikarzy z kilku krajów Europy, a ja byłem jednym z dwóch szczęśliwców z Polski, który miał okazję zobaczyć ten samochód z bliska.

Niagara to samochód, który dobrze pokazuje, jak bardzo zmienia się współczesny rynek motoryzacyjny. Jeszcze do niedawna pick-up był przede wszystkim narzędziem pracy. Liczyła się jego wytrzymałość, możliwość przewiezienia dużego ładunku, zdolność do holowania i radzenie sobie w trudnym terenie. Dzisiaj coraz częściej oczekiwania klientów są znacznie większe.

Pick-up ma być jednocześnie samochodem rodzinnym, środkiem transportu do codziennej pracy, autem na weekendowy wyjazd i pojazdem, którym można bez większych kompromisów zjechać z asfaltu na nieutwardzoną drogę. I właśnie w tę zmianę bardzo mocno wpisuje się Renault Niagara.

Renault Niagara – samochód dla Ameryki Łacińskiej

Prezentacja nowego Renault Niagara odbyła się w Technocentre Renault w Guyancourt, niedaleko Wersalu. To jedno z najważniejszych miejsc w całym ekosystemie francuskiej marki, dlatego możliwość zobaczenia samochodu właśnie tam miała szczególny charakter.

Co istotne, nie była to typowa prezentacja nowego modelu przeznaczonego na europejski rynek. Niagara powstała przede wszystkim z myślą o zupełnie innym świecie motoryzacji.

Renault bardzo wyraźnie podkreśla, że samochód został zaprojektowany, opracowany i zbudowany w Ameryce Łacińskiej dla klientów z tego regionu. Za stylistykę odpowiada centrum projektowe Renault w Brazylii, prace inżynieryjne prowadzone były wspólnie przez zespoły z Brazylii i Argentyny, a produkcja odbywa się w zakładzie Santa Isabel w argentyńskiej Kordobie. Jako zagorzały fan rajdów muszę podkreślić, że właśnie w tym mieście przez lata swoją bazę miał Rajd Argentyny.

Niagara nie jest europejskim samochodem zaadaptowanym później do potrzeb Ameryki Południowej. Od początku była projektowana z uwzględnieniem tamtejszych warunków, oczekiwań kierowców i sposobu użytkowania samochodów.

Głównymi rynkami dla nowego pick-upa będą Brazylia, Argentyna i Kolumbia. Te dwa pierwsze kraje stanowią 90% tamtejszego rynku samochodów. Później auto ma trafić również do kolejnych państw Ameryki Łacińskiej. To właśnie tutaj zaczyna się szersza historia Niagary.

fot. Wojciech Garbarz // Napis "Renault" na przednim grillu oznacza, że mamy do czynienia z pick-upem.

Pierwszy z 14 nowych modeli Renault

Niagara jest pierwszym samochodem związanym z planem futuREady, w ramach którego Renault zamierza do 2030 roku wprowadzić 14 nowych modeli na rynki pozaeuropejskie.

To jeden z najważniejszych elementów międzynarodowej strategii marki. Renault chce w ten sposób mocniej wykorzystać potencjał rynków, które przez lata pozostawały nieco w cieniu europejskiej działalności firmy.

Według założeń, w 2030 roku połowa sprzedaży marki ma pochodzić spoza Europy. Jednocześnie samochody zelektryfikowane – hybrydowe i elektryczne – mają stanowić 50 proc. gamy oferowanej na rynkach międzynarodowych.

Niagara jest więc czymś więcej niż nowym modelem. Jest bowiem pierwszym konkretnym efektem nowej strategii Renault poza Europą. I właśnie dlatego ten samochód jest dla francuskiej marki tak ważny.

Pick-up, który chce być SUV-em

Najciekawszym elementem Renault Niagara jest sposób, w jaki projektanci podeszli do samej idei pick-upa. Nie chodziło o stworzenie klasycznego samochodu użytkowego z dużą skrzynią ładunkową. Renault chciało połączyć dwie, pozornie przeciwstawne filozofie.

Z jednej strony mamy solidność, funkcjonalność i możliwości pick-upa. Z drugiej – komfort, technologię i stylistykę charakterystyczną dla SUV-a segmentu C. Efekt – co tu dużo mówić – jest spektakularny.

Niagara ma wyglądać na samochód gotowy do ciężkiej pracy, ale jednocześnie nie sprawiać wrażenia typowego auta użytkowego.

To odpowiedź na zmieniające się przyzwyczajenia klientów w Ameryce Łacińskiej. Pick-upy coraz częściej są tam wykorzystywane jako samochody osobowe. Nadal muszą mieć odpowiednią ładowność i radzić sobie w terenie, ale równocześnie kierowcy oczekują wygodnego wnętrza, nowoczesnych systemów multimedialnych i odpowiedniej jakości wykonania. Renault chce więc zlikwidować granicę pomiędzy pick-upem i SUV-em.

Odważny design

Pierwsze wrażenie po zobaczeniu Niagary jest jednoznaczne: to duży, masywny i bardzo charakterystyczny samochód.

Przód został zaprojektowany w stylu typowym dla dużych pick-upów. Wysoko poprowadzona maska, wyraźnie zaznaczone błotniki i pionowa osłona chłodnicy budują wrażenie siły.

W centrum dużego czarnego grilla umieszczono napis „Renault” wykonany wielkimi literami. Zastosowano w nim pikselowane chromowane wykończenie, które ma podkreślać przynależność samochodu do nowej generacji modeli Renault przeznaczonych na rynki międzynarodowe. I tu ciekawostka – napis „Renault” na grillu nie będzie powielany w innych modelach, a ma być zarezerwowany wyłącznie dla pick-upów.

Reflektory wykorzystują technologię Full LED. Ciekawym detalem jest również sekwencja powitalna oraz charakterystyczna grafika świateł do jazdy dziennej.

Dolna część przedniego zderzaka została zabezpieczona elementami w kolorze Alliance Black. Jest także przednia osłona inspirowana samochodami terenowymi.

Nie jest to wyłącznie zabieg stylistyczny. Renault chciało, aby samochód rzeczywiście wyglądał jak konstrukcja przygotowana do opuszczenia asfaltu.

fot. Wojciech Garbarz // Renault Niagara może być wyposażone w 17 lub 18-calowe koła.

4,94 metra długości

Renault Niagara w wersji z napędem na cztery koła ma 4,94 m długości, natomiast odmiana 4×2 mierzy 4,91 m. Wysokość samochodu wynosi 1,72 m. W zależności od wersji stosowane są koła o średnicy 17 lub 18 cali.

W profilu szczególnie mocno rzucają się w oczy szerokie barki, wyraźnie zaznaczone nadkola i napięte linie nadwozia.

Projektanci zwrócili też dużą uwagę na połączenie kabiny pasażerskiej ze skrzynią ładunkową. W klasycznych pick-upach oba elementy często wyglądają jak dwa niezależne moduły. W Niagarze postarano się o bardziej harmonijne przejście pomiędzy nimi.

Ciekawym rozwiązaniem jest również sposób ukrycia klamek tylnych drzwi. Zintegrowano je ze słupkiem C, dzięki czemu boczna linia nadwozia pozostaje bardziej płynna.

Z tyłu uwagę zwraca przede wszystkim szeroka grafika lamp oraz napis „Niagara” wytłoczony bezpośrednio w metalowej klapie.

Skrzynia ładunkowa zamiast kompromisu

Pomimo wyraźnego przesunięcia w stronę świata SUV-ów, Renault nie zapomniało o podstawowej funkcji pick-upa.

Skrzynia ładunkowa ma 938 litrów pojemności, a maksymalna ładowność wynosi 654 kg. Zastosowano również przesuwaną roletę, która chroni przewożony ładunek przed deszczem i kurzem, a jednocześnie pozwala szybko dostać się do przestrzeni transportowej.

Klapa ma 1030 mm szerokości i 615 mm wysokości. Jej elektryczne sterowanie ma ułatwiać codzienne korzystanie ze skrzyni. Renault zastosowało również specjalną powłokę chroniącą powierzchnię przestrzeni ładunkowej przed zużyciem.

Na bokach skrzyni znajduje się osiem uchwytów służących do zabezpieczania przewożonych przedmiotów. Do dyspozycji kierowcy pozostaje także gniazdo 12V, które może służyć do zasilania elektronarzędzi lub innych akcesoriów. Co ciekawe, projektanci nie zapomnieli nawet o uchwycie na kubek wbudowanym w klapę. To drobiazg, ale dobrze pokazuje filozofię tego samochodu: Niagara ma być zarówno narzędziem pracy, jak i autem na weekend.

Do tego dochodzi 710 kg maksymalnej masy holowanej, którą Renault określa jako najlepszy wynik w klasie.

Wnętrze bardziej przypomina SUV-a

Jeżeli ktoś spodziewa się typowego, surowego wnętrza pick-upa, po zajęciu miejsca w Niagarze może być zaskoczony. Kabina została zaprojektowana tak, aby kojarzyć się raczej z SUV-em segmentu C.

Deska rozdzielcza jest pozioma i ma podkreślać szerokość wnętrza. Przed kierowcą znajduje się cyfrowy zestaw wskaźników z ekranem o przekątnej 10,2 cala, natomiast centralny ekran systemu multimedialnego ma 10,1 cala.

Do tego dochodzi elektroniczny wybierak skrzyni biegów, czyli e-shifter, dzięki któremu udało się wygospodarować więcej miejsca w centralnej części kabiny. Jest także bezprzewodowa ładowarka do smartfona.

Ciekawsze są natomiast rozwiązania dotyczące komfortu pasażerów tylnej kanapy. Jej oparcie można odchylić o 25 stopni. Według Renault jest to rozwiązanie zastosowane po raz pierwszy w tym segmencie. Przestrzeń na kolana wynosi 200 mm, co ma być najlepszym wynikiem w klasie.

Za tylną kanapą znalazło się dodatkowe, ukryte miejsce o pojemności 36 litrów. Dostęp do niego możliwy jest od strony kabiny po złożeniu tylnej kanapy.

To jeden z tych elementów, które w codziennym użytkowaniu mogą okazać się znacznie bardziej przydatne niż efektowne rozwiązania znane z folderów reklamowych.

Renault Niagara z Google Gemini

Technologia jest jednym z najważniejszych elementów całego projektu.

Renault Niagara jest pierwszym pick-upem wyposażonym w system OpenR Link z Google built-in. System wykorzystuje centralny ekran o przekątnej 10,1 cala i obsługuje sterowanie dotykowe oraz głosowe. Jest także kompatybilny z Android Auto i Apple CarPlay – zarówno przewodowo, jak i bezprzewodowo.

Na pokładzie znajdziemy między innymi Google Maps, Google Assistant oraz aplikacje dostępne poprzez Google Play. Jeszcze ciekawiej wygląda zapowiedziana integracja z Google Gemini.

To rozwiązanie oparte na sztucznej inteligencji ma umożliwiać bardziej naturalną komunikację z samochodem. Zamiast reagować wyłącznie na konkretne, zdefiniowane komendy, Gemini może prowadzić bardziej swobodną rozmowę i realizować bardziej złożone zadania.

To kolejny przykład tego, jak mocno Renault chce odróżnić Niagarę od klasycznych pick-upów.

Do 48 kolorów oświetlenia

SUV-owy charakter Niagary widać również w sposobie wykończenia kabiny. W zależności od wersji samochód może otrzymać tapicerkę materiałową z przeszyciami i haftami albo wykończenie TEP.

Elementem wyposażenia jest także konfigurowalne oświetlenie ambientowe. Kierowca może wybierać spośród nawet 48 kolorów.

Renault zastosowało także system Multi-Sense, który pozwala dostosować charakter samochodu do aktualnych potrzeb kierowcy. Wszystko to pokazuje, że Niagara nie ma być tylko praktycznym środkiem transportu, ale samochodem, w którym można spędzać dużo czasu.

Renault Niagara – silnik 1.3 turbo

Pod maską Niagary znajduje się 1,3-litrowy turbodoładowany silnik benzynowy z bezpośrednim wtryskiem. W zależności od rynku, jednostka może być przystosowana do benzyny lub paliwa Flex Fuel.

W wersji 4×2 silnik rozwija 156 KM i 270 Nm, natomiast w odmianie 4×4 moc wzrasta do 160 KM, przy zachowaniu maksymalnego momentu obrotowego 270 Nm. Co ważne – za napęd 4×4 odpowiada klasyczny tylny wał, a nie elektryczny silnik.

Jednostka może współpracować z sześciobiegową skrzynią manualną albo sześciobiegową przekładnią dwusprzęgłową EDC z tzw. mokrymi sprzęgłami. Automat wykorzystuje elektroniczny wybierak e-shifter.

Ciekawostką jest fakt, że platforma RGMP, na której zbudowano Niagarę, została przygotowana również z myślą o zastosowaniu w przyszłości napędu hybrydowego. Renault wiąże to z planem zwiększenia udziału samochodów zelektryfikowanych na rynkach międzynarodowych.

I właśnie tutaj pojawia się pytanie, które z punktu widzenia europejskiego kierowcy jest szczególnie interesujące.

fot. Tomasz Okurowski // Wnętrze Niagary bardziej pasuje do luksusowego SUV-a niż surowego pick-upa.

Do 48 kolorów oświetlenia

SUV-owy charakter Niagary widać również w sposobie wykończenia kabiny. W zależności od wersji samochód może otrzymać tapicerkę materiałową z przeszyciami i haftami albo wykończenie TEP.

Elementem wyposażenia jest także konfigurowalne oświetlenie ambientowe. Kierowca może wybierać spośród nawet 48 kolorów.

Renault zastosowało także system Multi-Sense, który pozwala dostosować charakter samochodu do aktualnych potrzeb kierowcy. Wszystko to pokazuje, że Niagara nie ma być tylko praktycznym środkiem transportu, ale samochodem, w którym można spędzać dużo czasu.

Renault Niagara – silnik 1.3 turbo

Pod maską Niagary znajduje się 1,3-litrowy turbodoładowany silnik benzynowy z bezpośrednim wtryskiem. W zależności od rynku, jednostka może być przystosowana do benzyny lub paliwa Flex Fuel.

W wersji 4×2 silnik rozwija 156 KM i 270 Nm, natomiast w odmianie 4×4 moc wzrasta do 160 KM, przy zachowaniu maksymalnego momentu obrotowego 270 Nm. Co ważne – za napęd 4×4 odpowiada klasyczny tylny wał, a nie elektryczny silnik.

Jednostka może współpracować z sześciobiegową skrzynią manualną albo sześciobiegową przekładnią dwusprzęgłową EDC z tzw. mokrymi sprzęgłami. Automat wykorzystuje elektroniczny wybierak e-shifter.

Ciekawostką jest fakt, że platforma RGMP, na której zbudowano Niagarę, została przygotowana również z myślą o zastosowaniu w przyszłości napędu hybrydowego. Renault wiąże to z planem zwiększenia udziału samochodów zelektryfikowanych na rynkach międzynarodowych.

I właśnie tutaj pojawia się pytanie, które z punktu widzenia europejskiego kierowcy jest szczególnie interesujące.

fot. Wojciech Garbarz // Tył Niagary jest masywny.

Zawieszenie jak w SUV-ie

Jednym z największych wyzwań podczas projektowania Niagary było połączenie dwóch światów. Pick-up powinien być wytrzymały, ale jego użytkownik coraz częściej oczekuje komfortu samochodu osobowego. Renault poświęciło więc dużo uwagi zawieszeniu.

Specjalnie dla Niagary opracowano odpowiednio zestrojone podwozie, obejmujące między innymi zmodyfikowaną tylną oś, sprężyny i amortyzatory oraz zoptymalizowaną geometrię. Według danych producenta pozwoliło to zmniejszyć naturalną częstotliwość ruchów nadwozia o 30 proc.

Zastosowano także wielowahaczowe zawieszenie tylnej osi. Cel był jasny: uzyskać zachowanie samochodu bliższe SUV-owi, ale bez utraty właściwości, których oczekuje się od pick-upa.

Układ hamulcowy również został przygotowany z myślą o intensywnym użytkowaniu. Wszystkie cztery koła wyposażono w wentylowane tarcze hamulcowe.

Renault Niagara 4×4 – samochód na trudne drogi

Ameryka Łacińska to nie tylko miasta i autostrady. To również ogromne odległości, drogi o bardzo różnej jakości, tereny górskie, szutry i wymagające warunki pogodowe. Dlatego Niagara dostępna jest także z napędem na cztery koła.

Układ wykorzystuje automatycznie sterowany mechanizm przekazujący moment obrotowy pomiędzy osiami. W normalnych warunkach napęd trafia przede wszystkim na przednie koła. Kiedy system wykryje utratę przyczepności albo zbliżanie się do granicy możliwości przedniej osi, część momentu trafia automatycznie na tył. W najbardziej wymagających warunkach rozdział momentu może wynosić 50:50.

Kierowca może również wybierać tryby jazdy za pomocą pokrętła umieszczonego w centralnej części kokpitu. W zależności od wersji dostępne są między innymi tryby Eco, Comfort, Sport, Smart, Mud-Sand i Off-Road. To nie jest więc 4×4 wyłącznie na papierze.

233 mm prześwitu

Parametry terenowe Niagary również robią wrażenie. Prześwit wersji 4×4 wynosi 233 mm, podczas gdy odmiana z napędem na dwa koła ma 223 mm. Kąt natarcia wynosi 22,1 stopnia w wersji 4×4 i 22,3 stopnia w 4×2.

W praktyce oznacza to, że konstruktorzy nie próbowali stworzyć samochodu, który tylko wygląda na terenowy. Niagara rzeczywiście została przygotowana do jazdy poza utwardzonymi drogami. I właśnie to połączenie może być jednym z jej największych atutów.

Bezpieczeństwo także na pierwszym planie

Lista systemów wspomagających kierowcę jest długa. Renault Niagara może być wyposażone między innymi w adaptacyjny tempomat z funkcją Stop & Go, ogranicznik prędkości, system ostrzegania o niezamierzonej zmianie pasa ruchu, asystenta utrzymania pasa, rozpoznawanie znaków drogowych oraz system monitorowania zmęczenia kierowcy.

Jest także autonomiczne hamowanie awaryjne oraz system monitorowania martwego pola. W przypadku samochodu o długości niemal pięciu metrów szczególnie ważne są systemy ułatwiające manewrowanie.

Niagara może otrzymać przednie i tylne czujniki parkowania, kamerę cofania oraz kamerę 360 stopni, którą Renault określa jako pierwsze tego typu rozwiązanie w tym segmencie. Dostępny jest również system automatycznego parkowania.

Wspomaganie cofania uzupełnia system Rear Cross-Traffic Alert, automatyczne hamowanie awaryjne podczas cofania oraz funkcja ostrzegająca pasażerów przed otwarciem drzwi w momencie, gdy od tyłu zbliża się inny pojazd.

800 tysięcy kilometrów testów

Zanim jednak Niagara trafiła na rynek, musiała przejść bardzo wymagający program testowy. Prototypy przejechały podczas prac rozwojowych niemal 800 tysięcy kilometrów. Testy prowadzono w Argentynie, Brazylii i Kolumbii, zarówno na drogach asfaltowych, jak i poza nimi. Samochód był również sprawdzany w europejskich ośrodkach Renault.

Testy obejmowały między innymi jazdę w wysokich temperaturach, trudne nawierzchnie, długie trasy oraz wymagające warunki terenowe. Nie jest to przypadek. Jeżeli samochód ma być sprzedawany w Ameryce Łacińskiej i jednocześnie pełnić rolę auta rodzinnego, użytkowego i terenowego, musi być przygotowany na bardzo różne scenariusze.

fot. Wojciech Garbarz // Kierowca ma do dyspozycji aż 6 trybów jazdy.

Produkcja w Argentynie

Kolejnym ważnym elementem projektu jest miejsce produkcji. Renault Niagara powstaje w zakładzie Santa Isabel w Kordobie w Argentynie. Co ważne, Renault podkreśla, że jest to jedyny pick-up w swojej klasie produkowany lokalnie.

To również element szerszej strategii francuskiej marki. Renault chce nie tylko sprzedawać samochody w Ameryce Łacińskiej, ale także wzmacniać tam swoją obecność przemysłową i technologiczną. Niagara jest tego najlepszym przykładem.

Zaprojektowano ją w Brazylii, rozwinięto przy współpracy zespołów inżynieryjnych z Brazylii i Argentyny, a produkcja odbywa się w Argentynie. To samochód, który w pełnym tego słowa znaczeniu powstał dla tego regionu.

Renault zmienia podejście do pick-upów

Po prezentacji Niagary trudno nie dojść do wniosku, że Renault próbuje stworzyć własną kategorię pomiędzy klasycznym pick-upem a SUV-em.

Z jednej strony otrzymujemy samochód z dużą skrzynią ładunkową, możliwością holowania, napędem 4×4, wysokim prześwitem i rozwiązaniami przygotowanymi do jazdy w trudnym terenie.

Z drugiej – kabinę z przestrzenią porównywalną z SUV-em, wieloma systemami elektronicznymi, ekranami, bezprzewodowym Apple CarPlay i Android Auto, Google built-in, Google Gemini, oświetleniem ambientowym i rozbudowanymi systemami bezpieczeństwa.

To właśnie ta kombinacja jest największą siłą Niagary. Nie jest ona kolejnym klasycznym „wołem roboczym”.

Ma być samochodem, którym rano można pojechać do pracy, po południu zrobić zakupy, a w weekend wyjechać z rodziną poza miasto – nawet jeśli droga prowadzi daleko poza asfalt.

Niagara rozpoczyna nową erę Renault

Z perspektywy europejskiego kierowcy można oczywiście żałować, że Renault Niagara nie jest obecnie przeznaczone na nasz rynek. Trudno jednak oceniać ten samochód wyłącznie przez pryzmat Europy. Znacznie ciekawsze jest to, co Niagara mówi o przyszłości samego Renault.

Francuska marka rozpoczyna właśnie realizację ambitnego planu ekspansji poza Europą. W jego ramach do 2030 roku ma pojawić się 14 nowych modeli przygotowanych na rynki międzynarodowe. Niagara jest pierwszym z nich.

Co więcej, nie jest to projekt opracowany w europejskim centrum projektowym i następnie przystosowany do lokalnych potrzeb. To samochód, którego cały proces – od projektu, przez prace inżynieryjne, aż po produkcję – został mocno osadzony w Ameryce Łacińskiej.

To ważna zmiana sposobu myślenia o globalnej motoryzacji. Renault nie chce już tylko eksportować samochodów. Chce tworzyć modele dokładnie tam, gdzie będą one użytkowane.

Renault Niagara – najważniejsze dane

Silnik: 1.3 turbo GDi
Paliwo: benzyna / Flex Fuel, zależnie od rynku
Moc: 156 KM w wersji 4×2 / 160 KM w wersji 4×4
Maksymalny moment obrotowy: 270 Nm
Skrzynia: 6-biegowa manualna lub 6-biegowa dwusprzęgłowa EDC
Napęd: 4×2 lub 4×4
Długość: 4,94 m (4,91 m w wersji 4×2)
Wysokość: 1,72 m
Koła: 17 lub 18 cali
Pojemność skrzyni ładunkowej: 938 l
Ładowność: 654 kg
Zdolność holowania: 710 kg
Prześwit: 233 mm (223 mm w wersji 4×2)
Ekran multimedialny: 10,1 cala
Cyfrowe zegary: 10,2 cala
Przestrzeń na kolana z tyłu: 200 mm
Dodatkowy schowek za tylną kanapą: 36 l

Przeczytaj również