Stellantis wraca do silników spalinowych w wielkim stylu. 10-cylindrowa niespodzianka pod maską

Koncern Stellantis powraca do silników spalinowych w wielkim stylu. RAM wprowadza do sprzedaży swój najbardziej oczekiwany produkt z 10-cylindrową niespodzianką pod maską. Podstawowy model może docelowo osiągnąć moc 608 koni mechanicznych, podczas gdy topowy model ma nawet 915 koni mechanicznych. 

stellantis-ram-srt
Podaj dalej

Spis treści 

  • Koncern Stellantis wraca do silników spalinowych w wielkim stylu 
  • RAM prezentuje wzmocnioną rodzinę pickupów Rumble Bee
  • Topowa wersja ma prawie 1000 KM 

Stellantis pokazuje pazura 

stellantis-ram-srt
fot. RAM

W maju tego roku RAM zaprezentował nową rodzinę 8-cylindrowych pickupów o nazwie Rumble Bee. Jej główną atrakcją jest wariant SRT, który ma pod maską 6,2-cylindrowy, turbodoładowany, ośmiocylindrowy silnik o mocy 788 KM. To nie lada wyczyn. Ten wielotonowy potwór rozpędza się od 0 do 100 km/h w zaledwie 3,4 sekundy. 

RAM żąda za tego pickupa około 340 000 złotych, co nie jest dużą kwotą. Ale sprzedaż topowej wersji ruszy dopiero w przyszłym roku. Teraz dostępna będzie „tylko” wersja z 5,7-litrowym, ośmiocylindrowym silnikiem o mocy 400 KM. 

Ale to jeszcze nie wszystko. Koncern Stellantis ma też dział Direct Connection, który zadbał o wzmocnienie silników całej rodziny Rumble Bee. I to jeszcze przed dostawą pierwszego egzemplarza. Po tej kuracji model podstawowy może osiągnąć moc 608 KM, a topowy wariant nawet 915 KM. Co więcej, RAM zażąda za taką wersję tylko o około 34 000 złotych więcej, niż za podstawowego pickupa. Do tego nadal można liczyć na fabryczną gwarancję. 

stellantis-ram-srt
fot. RAM

To dopiero początek?

Koncern Stellantis najwyraźniej chce wrócić do dużych silników w wielkim stylu. Producent samochodów przygotowuje się do licytacji pierwszej w historii wersji SRT z najmocniejszym silnikiem. Aukcja odbędzie się już 11 września w Las Vegas. Oprócz zupełnie nowego pickupa, zwycięzca aukcji dostanie w prezencie też 10-cylindrową niespodziankę. Będzie to swego rodzaju prototyp dzisiejszej rodziny Rumble Bee.

To pickup o nazwie Dodge RAM SRT-10 1500 wyposażony w silnik z kultowego Vipera. Mimo większej liczby cylindrów i pojemności aż 8,3 litra, samochód z 2005 roku ma „zaledwie” 507 KM. Oznacza to, że sprint do 100 km/h zajmuje mu około 5 sekund. Dwie dekady temu był to zdecydowanie najszybszy pickup na świecie. Dziś będzie jednak bardziej obiektem kolekcjonerskim. 

stellantis-ram-srt
fot. RAM
Sklep z częściami samochodowymi online iParts.pl

Przeczytaj również