Po wakacjach ceny paliw mogą wyraźnie wzrosnąć. Wprost wskazuje na to sytuacja w rafineriach

Ceny paliw są aktualnie niższe w związku z rządowym programem CPN. Problem w tym, że ów program ma obowiązywać tylko do końca wakacji. Czy to oznacza, że począwszy od 1 września możemy spodziewać się potężnych wzrostów cen? Patrząc na to, co dzieje się aktualnie w polskich rafineriach, ten wzrost może być nawet większy, niż się wielu osobom wydaje. Być może rząd powinien pomyśleć nad rozwiązaniem tego problemu?

paliwo letnie zimowe przejściowe benzyna diesel lpg autogaz
Podaj dalej

Spis treści:

  • Koniec programu CPN
  • Wzrost cen w rafineriach
  • Znów będzie drogo?

Ceny paliw wyżej?

25 sierpnia benzyna 95-oktanowa kosztowała w Polsce maksymalnie 6,57 zł natomiast diesel 7,40 zł. Przywrócenie rządowego programu CPN sprawiło, że ceny paliw nieco zmalały. Natomiast w gruncie rzeczy dla większości Polaków są to i tak poziomy absolutnie nieakceptowalne. Żyjąc w świecie, w którym 6 zł jest górną granicą, nagle przenieśliśmy się do świata, gdzie 7,40 zł określane jest mianem „ceny promocyjnej”. A przecież program CPN ma się skończyć wraz z końcem wakacji. Wówczas niektórzy mogą przeżyć na stacjach prawdziwy szok.

paliwo letnie zimowe przejściowe benzyna diesel lpg autogaz
fot. prostooleh / magnific.com

Kolejna odsłona program ceny paliw niżej trwa od 17 do 31 sierpnia. To zatem krótka, 2-tygodniowa chwila oddechu dla części kierowców. Dokładnie za tydzień, 1 września, wakacji już nie będzie. A jeśli wakacji nie będzie, nie będzie też programu CPN. Co za tym idzie, skończy się ustalanie cen maksymalnych na dany dzień a stacje znów będą miały w tej kwestii dowolność. Nie trzeba nikomu przypominać, w jaki sposób zakończyło się to podczas pierwszej odsłony programu. CPN się skończył, a ceny natychmiast wystrzeliły. Czy tym razem należy spodziewać się podobnej sytuacji?

Ile może kosztować paliwo od przyszłego wtorku?

Jednym z czynników decydujących dla cen paliw na stacjach są ceny w polskich rafineriach. 13 sierpnia, kiedy ogłaszano powrót programu, metr sześcienny diesla kosztował w polskich rafineriach średnio 6453 zł. Jak podaje portal „e-petrol”, 22 sierpnia ta cena wynosiła już 6748 zł. Metr sześcienny benzyny kosztował 13 sierpnia 5568 zł, natomiast 22 sierpnia już 5797 zł. W przeliczeniu na litr paliwa, oznacza to diesla droższego o ok. 30 groszy i benzynę droższą o ok. 23 grosze.

ceny paliw paliwo benzyna diesel cena bliski wschód usa trump
fot. freepik.com

A teraz przypomnijmy sobie, że 12 sierpnia benzyna według portalu „e-petrol” kosztowała średnio 7,29 zł, natomiast diesel średnio 8,09 zł. Biorąc pod uwagę to, jak w tym czasie paliwo podrożało w rafineriach, należy uwzględnić to w potencjalnych cenach po zakończeniu programu CPN. Na ten moment wiele wskazuje na to, że w negatywnym scenariuszu od 1 września benzyna może kosztować przeszło 7,50 zł, a diesel nawet około 8,40 zł. To zresztą mniej więcej zgadzałoby się z tym, co obserwujemy na stacjach dziś. Benzyna za 6,57 zł, diesel za 7,61 zł. A jeśli z wprowadzeniem CPN ten ceny obniżaliśmy o 0,90/1 zł, to po zakończeniu CPN te same 0,90/1 zł do ceny trzeba dodać.

Zdjęcie główne: vwalakte / magnific.com

Sklep z częściami samochodowymi online iParts.pl

Przeczytaj również