Spis treści
- Lando Norris odniósł w Holandii drugie zwycięstwo z rzędu
- W ostatnich sześciu wyścigach Ferrari i McLaren odniosły po dwa zwycięstwa
- Mercedes ukrywa prawdziwy stan rzeczy?
F1: Walka o mistrzowski tytuł nabiera rumieńców

Choć to Mercedes zdominował początek sezonu, wygrywając pierwsze sześć wyścigów, to jednak w ostatnich sześciu Ferrari i McLaren zanotowały po dwa zwycięstwa każdy. Oba zespoły wprowadzają ulepszenia, aby udoskonalić swoje samochody i w ten sposób agresywnie zmniejszać stratę do Mercedesa.
W minionym Grand Prix Holandii Lando Norris zanotował swoje drugie zwycięstwo z rzędu. Aktualny mistrz świata pokonał duet Mercedesów – Kimiego Antonellego i George’a Russella. Co ważne, Mercedes nie wprowadził żadnych istotnych ulepszeń od Grand Prix Kanady w maju. Podczas gdy McLaren i Ferrari dostarczają nowe części na większość wyścigów od tamtej pory.
„Nie mamy pieniędzy na ulepszenia w samochodzie. Mówiłem już wcześniej, że staramy się równomiernie rozłożyć to w ciągu sezonu. Opieramy się na naszych kalkulacjach, kiedy możemy wprowadzić największe zmiany i zoptymalizować punkty w mistrzostwach. Po prostu – nie możemy robić tego, czego nie możemy – powiedział Toto Wolff.
Ferrari prowadzi w wyścigu zbrojeń

Od początku sezonu F1 2026 Ferrari wprowadziło łącznie aż 40 nowych ulepszeń. Wyprzedzają tym samym Red Bulla i McLarena, którzy mają na swoim koncie 38 zmian. Mercedes z kolei dodał do swojego W17 zaledwie 24 nowe elementy. Toto Wolff zapytany, dlaczego Mercedes nie dysponuje podobnymi środkami na rozwój, Wolff odpowiedział: „Czy wydaliśmy za dużo na początkowy rozwój? Nie sądzę”.
„Po prostu uważam, że jesteśmy organizacją o określonej wielkości i strukturze. I wiecie, pod tym względem mieliśmy naprawdę szybki samochód. Straciliśmy od 50 do 100 punktów z powodu problemów z niezawodnością, co dałoby nam nieco większą przewagę niż obecnie. Poza tym po prostu kontynuujemy realizację planu i dostosowujemy się do realiów finansowych.