Spis treści:
- Tempomat – wady i zalety
- Spalanie – będzie wyższe, czy niższe?
- Wiele zależy od sytuacji
Tempomat a spalanie – lepiej, czy gorzej?
Tempomat to niezwykle wygodne rozwiązanie, które stosujemy najczęściej w długich podróżach, na przykład autostradami, czy drogami ekspresowymi. Można ustawić sobie jedną, konkretną prędkość i samochód sam zadba o to, aby ją utrzymywać. Zwiększa to komfort podróżowania a w długiej trasie pomaga odpocząć na przykład nogom, a szczególnie prawej nodze, która nie musi co chwilę „wachlować” pedałem gazu. Natomiast jak taka jazda na tempomacie wpływa na spalanie – czy ono jest większe… czy może wręcz przeciwnie? A może nie ma to żadnego znaczenia?

Wszystko zależy od tego, o jakiej konkretnie sytuacji mówimy. Tempomat może poprawić spalanie podczas długiej jazdy ze stałą prędkością na płaskiej autostradzie. Bez często nieświadomego przyspieszania i zwalniania – utrzymuje cały czas tę samą prędkość. Zwłaszcza, kiedy droga jest stosunkowo pusta i nie trzeba co chwilę wyprzedzać, przyspieszać i zwalniać. Wówczas, przy spokojnej jeździe płaską autostradą, czy drogą ekspresową, tempomat to ekonomiczne rozwiązanie. Na spalanie wpłynie pozytywnie.
Tu zaczynają się problemy
Natomiast nie zawsze tak będzie. Problem zacznie się na przykład wtedy, kiedy ta autostrada, czy droga ekspresowa, jest mocno pofałdowana, kiedy jest na niej dużo zjazdów i podjazdów. Tempomat za wszelką cenę będzie dążył do utrzymania tej samej prędkości. Tymczasem kierowca może pokonać dany odcinek o wiele bardziej umiejętnie. Na przykład żonglując biegami, świadomie obniżając prędkość na wzniesieniach i budując ją na zjazdach. Problem pojawia się też wtedy, kiedy mamy do czynienia z większym ruchem – wówczas również kierowca jadąc umiejętnie poradzi sobie z sytuacją lepiej, niż tempomat, nawet adaptacyjny. Oczywiście tempomat będzie oznaczał duże spalanie również wtedy, kiedy ustawimy mu zbyt wysoką prędkość – wyższą, niż wynikałoby to z ekonomicznej jazdy – natomiast to jest dla wszystkich jasne.

Jak zatem widzimy – wiele zależy od konkretnej sytuacji. Nie da się jednoznacznie stwierdzić, że tempomat jest albo dobrym, albo złym rozwiązaniem w kontekście spalania i ekonomicznej jazdy. Są sytuacje, w których jest w tym zakresie lepszy, są takie, w których jest gorszy. Natomiast koniec końców, wydaje się, że rachunek zysków i strat wychodzi gdzieś pośrodku. Ostatecznie, w długiej trasie, prawdopodobnie nie zaobserwujemy większych różnic. A przynajmniej jeśli chodzi o zużycie paliwa, bo oczywiście komfort przy tempomacie będzie zdecydowanie wyższy.
Zdjęcie główne: freepik / magnific.com