Sebastian Vettel otwarcie o wypadku z 2019 roku. "Nie chciałem dalej się ścigać"

Sebastian Vettel podczas rozmowy z „New York Times” wyjawił, że tylko jeden raz w całej swojej karierze zaczął kwestionować, czy chce dalej się ścigać. Niemiec był świadkiem śmiertelnego wypadku na torze Spa-Francorchamps w 2019 roku. Śmierć Anthoine’a Huberta podczas wyścigu Formuły 2 wstrząsnęła społecznością sportów motorowych. 

sebastian-vettel-ferrari
Podaj dalej

Spis treści 

  • Sebastian Vetttel „nie chciał się ścigać” podczas Grand Prix Belgii w 2019 roku
  • Niemiec kwestionował dalsze etapy swojej kariery 
  • Śmierć Anthoine’a Huberta wstrząsnęła społecznością sportów motorowych 

Sebastian Vettel wspomina śmiertelny wypadek 

sebastian-vettel-ferrari
fot. Ferrari

Anthoine Hubert zmarł w wyniku obrażeń odniesionych podczas wyścigu głównego Formuły 2 na torze Spa-Francorchamps. Rywalizacja ta odbywała się wkrótce po sesji kwalifikacyjnej Formuły 1. Francuz uczestniczył w wypadku z udziałem kilku samochodów i został uderzony przez Juana Manuela Correę, który w tej sytuacji niewiele więcej mógł zrobić, aby uniknąć Huberta.

W artykule dla „New York Times” Sebastian Vettel opisał wypadek, który sprawił, że zaczął zastanawiać się, czy chce kontynuować swoją karierę wyścigową. 

W ciągu dwóch dekad ścigania się był jeden moment, kiedy poważnie zastanawiałem się nad ponownym wskoczeniem do bolidu. Stało się to podczas Grand Prix Belgii w sierpniu 2019 roku. Po tym, jak młody francuski kierowca, Anthoine Hubert, zginął w wypadku w wieku 22 lat. Sam miałem wypadki, ale na szczęście były to drobne incydenty. Widziałem też inne wypadki. Ale ten młody człowiek miał przed sobą całe życie i po prostu ono się zakończyło, podczas gdy my wszyscy na to patrzeliśmy. 

sebastian-vettel-ferrari
fot. Ferrari

Niemiec ostatecznie wystartował w rywalizacji 

W okresie przygotowań do wyścigu głównego Formuły 1 składano hołd Hubertowi, a jego dobry przyjaciel i zespołowy partner Vettela, Charles Leclerc, wygrał wyścig. Vettel ostatecznie wziął udział w wyścigu, ale przyznał, że incydent zmienił jego perspektywę postrzegania wyścigów. 

„Zadzwoniłem do żony, Hanny, i powiedziałem jej, że nie chcę się ścigać następnego dnia po wypadku. Tej nocy spałem źle, ale postanowiłem się ścigać – przyznał Vettel. – Po tym weekendzie inaczej podchodziłem do mojego sportu. Ale to zrozumiałem dopiero po przejściu na emeryturę. Nigdy nie bałem się prędkości. Zacząłem odczuwać odpowiedzialność, której wcześniej nie mialem. Zacząłem rozumieć, że prędkość, postęp i innowacja mają znaczenie tylko wtedy, gdy prowadzą nas we właściwym kierunku. 

Sklep z częściami samochodowymi online iParts.pl

Przeczytaj również