Spis treści
- Volkswagen Multivan to najlepszy sposób na podróżowanie
- Ten egzemplarz z 2009 roku ma bardzo niski przebieg i świetny stan
- Pod maską pracuje silnik V6 o mocy 235 koni mechanicznych
Taki Volkswagen to prawdziwy skarb

Ten konkretny Volkswagen Multivan pojawił się na sprzedaż przez dealera aut sportowych i luksusowych. Może wydawać się więc nie na miejscu, ale wystarczy szybki rzut oka na ten samochód i szybko przekonamy się, że jest on absolutnie wyjątkowy.
Ten Multivan jest tak dopracowany, że nawet Phaeton nie wygląda tak dobrze. Ma duże koła, chromowane elementy i ksenonowe światła z przodu. Z zewnątrz nie wyróżnia się niczym na tle innych Multivanów. Ale to wnętrze samochodu – tutaj w całkowicie fabrycznym stylu – jest prawdziwą gwiazdą tej oferty.
Miejsce kierowcy ma fotel wykonany z kremowej skóry i czarnej alcantary. Dwukolorowy motyw powtarza się też na desce rozdzielczej i panelach drzwi. Drewniane wykończenia pojawiają się na kierownicy. Kierowca dysponuje naprawdę luksusowym wyposażeniem, jednakże to wciąż nie jest najważniejsze. Prawdziwe show dzieje się na tylnych siedzeniach.

Tu mamy tę samą kolorystykę ze skórą, alcantarą i drewnianymi dodatkami. Multivan jest 6-osobowy z czterema fotelami kapitańskimi ustawionymi naprzeciwko siebie. Do dyspozycji mamy drewniany stół, a wszystkie masywne fotele posiadają niezliczone możliwości elektrycznej regulacji. Spanie z tyłu nie będzie więc stanowiło żadnego problemu. Tuż nad podłogą ukryte są kieliszki, do dyspozycji mamy też lodówkę.
Świetny silnik i niski przebieg
Pod maską pracuje 3,2-litrowy silnik V6 o mocy 235 koni mechanicznych. Multivan rozpędzi się więc od 0 do 100 km/h w rozsądne 10 sekund. Jego prędkość maksymalna wynosi 206 km//h. Moc przenoszona jest na koła za pomocą automatycznej skrzyni DSG.
Jeśli chcesz cofnąć się w czasie i kupić ten samochód, wszystko wskazuje na to, że będzie to dobra decyzja. Volkswagen ma tylko 79 tysięcy kilometrów przebiegu i z pewnością był regularnie serwisowany. Nie będzie jednak tanio. Sprzedawca żąda za ten skarb 39 950 euro, czyli około 160 000 złotych.
