Spis treści
- Zespół Roberta Kubicy w dużych tarapatach przed kwalifikacjami
- Yifei Ye rozbił Ferrari #83 AF Corse na dwie godziny przed czasówką
- Najlepsze tempo w treningach zaprezentował Cadillac
24 Hours of Le Mans: Ogromne problemy zespołu Roberta Kubicy

Powtórzenie sukcesu z zeszłego roku od samego początku miało być trudnym zadaniem i mówili o tym wszyscy komentatorzy, kibice, czy też sami członkowie zespołu Ferrari. Wszystko za sprawą Balance of Performance, które na 24 Hours of Le Mans przydzielane jest na podstawie poprzednich edycji 24-godzinnego klasyka. Pozostałe rundy FIA WEC nie mają tu żadnego znaczenia.
A Ferrari… wygrało trzy ostatnie edycje wyścigu we Francji. Z tego też powodu wszyscy kibice włoskiego zespołu spodziewali się, że na Le Mans mogą pojawić się problemy. A te pojawiły się w ekipie prywatnej #83 AF Corse w dość niespodziewanym momencie.
Tuż przed zakończeniem 3-godzinnej sesji treningowej, poprzedzającej sesję kwalifikacyjną, z toru wypadł jeden z zespołowych kolegów Roberta Kubicy – Yifei Ye. Chińczyk dość mocno uszkodził prawą, tylną część samochodu. Ostatecznie udało mu się dojechać do alei serwisowej, ale mechanicy będą mieli bardzo trudne zadanie, aby naprawić samochód przed kwalifikacjami. Mają na to tylko niecałe dwie godziny.
With just minutes remaining on the clock, Ye Yifei loses control of the #83 Ferrari at Mulsanne! 😱#LeMans24 #WEC pic.twitter.com/D4mFUpuCaT
— 24 Hours of Le Mans (@24hoursoflemans) June 10, 2026
Świetne tempo Cadillaca
W klasie Hypercar dwa pierwsze miejsca w sesji treningowej przed 24 Hours of Le Mans zajęli kierowcy Cadillaca. Z dość pewną przewagą prawie 2 sekund nad trzecim BMW, które z kolei wyprzedziło kolejnego Cadillaca. Oznacza to, że w pierwszej czwórce mieliśmy aż trzy samochody amerykańskiego producenta.
Czołową piątkę w treningu uzupełniło Alpine, wyprzedzając Toyotę i fabryczne Ferrari #50 sklasyfikowane dopiero na 7. miejscu. Czołową dziesiątkę zamknęli Aston Martin, Genesis,. czy też drugi z Astonów. Ponadto, ekipa Roberta Kubicy uplasowała się dopiero na 17. miejscu.
W klasie LMP2 mieliśmy francuską dominację, choć polskiemu zespołowi Inter Europol Competition poszło znacznie lepiej niż AF Corse. Polscy „turbo piekarze” zajęli odpowiednio 8. i 13. miejsce w swojej klasie. W LMGT3 najszybszy okazał się Lexus, wyprzedzając o 0,1 sekundy dwa samochody BMW.
