Spis treści
- Volkswagen zapowiada inspiracje Golfem IV przy projektowaniu nowego modelu
- Niemcom trudno będzie powrócić do czasów swojej największej świetności
- IX generacja będzie… wyłącznie elektryczna
Volkswagen nawiąże do kultowej czwórki

Volkswagen Golf czwartej generacji pojawił się na rynku w 1997 roku. Był to absolutnie kluczowy model dla niemieckiego producenta. Powstał on bowiem w duchu ówczesnego szefa marki, Ferdinanda Piecha, który nie szedł na żadne kompromisy. Golf IV awansował o kilka poziomów wyżej na rynku względem poprzednika. Klienci mogli też wybierać spośród szerokiej gamy nadwozi, silników, napędów…
Dostępne było praktycznie wszystko. Od 3-drzwiowego hatchbacka z silnikiem 1.9 TDI o mocy 150 KM, po kombi z napędem na cztery koła i manualną skrzynią biegów. Z dzisiejszej perspektywy nie mieści się to w głowie, prawda?
Golf IV cieszył się też niezwykle długim cyklem życia. Jego produkcja w Europie zakończyła się co prawda w 2006 roku, jednak w Chinach trwała jeszcze cztery lata, a w Brazylii nawet osiem. Dla Volkswagena to jedna z największych legend. Nie powinno więc dziwić, że Niemcy inspirowali się właśnie tym modelem przy projektowaniu IX.
Co czeka nas w nowym Golfie?

Szef marki Volkswagen, Thomas Schafer, powiedział w wywiadzie dla hiszpańskiej edycji motor1, że nowy model ucieszy wielu ludzi. Ale czy można to traktować poważnie?
Thomas Schafer, szef VW, dla motor1: – Zespół już pracuje nad samochodem. Widziałem pierwszy pełnowymiarowy model w listopadzie ubiegłego roku i jedyne, co mogę powiedzieć, to to, że był niesamowicie piękny. Nie był to finalny model, tylko jeden z pomysłów. Ale był to taki prototyp, na podstawie którego można już podejmować ważne decyzje.
Choć kierownictwo Volkswagena było pod wrażeniem, to my nie jesteśmy do końca zachwyceni. Wszystko za sprawą napędu – IX będzie po prostu ID. Golfem, wyłącznie z napędami elektrycznymi. Producent co prawda zachowa obecną wersję w swojej ofercie, ale otrzyma ona tylko drobne zmiany.