Spis treści:
- Nazwa to skrót
- Jego fanów nadal nie brakuje
- Aktualne ceny
Takie powinno być Subaru
Subaru BRZ to sportowe coupe japońskiej marki, które pojawiło się na rynku w 2011 roku. Nazwa BRZ nie jest przypadkowa i ma konkretne znaczenie. Litera „B” pochodzi od silnika typu bokser – to coś, z czego słynie Subaru i co często wyróżnia japońskiego producenta na tle konkurencji. Z kolei litera „R” odpowiada a „rear-wheel drive”, czyli napęd na tylną oś. O ile bokser to dla japońskiej marki cecha charakterystyczna, tak już napęd RWD wcale nie jest taki oczywisty. Natomiast kierowcy z całą pewnością to docenią – to opcja, która daje kapitalne właściwości jezdne i dużo zabawy.

Silnik to wspomniany już benzynowy, 2-litrowy bokser, który generuje 200 koni mechanicznych mocy i 205 Nm momentu obrotowego. Osiąga maksymalnie 230 km/h, zaś pierwsza „setka” zajmuje mu 7,6 sekundy. Tak przynajmniej było w przypadku pierwszej generacji, bo już przy okazji drugiej, która zadebiutowała w 2021 roku, nastąpiły pewne zmiany. Silnik był większy, bo miał pojemność 2,4 litra oraz mocniejszy, z mocą 234 koni. Wyższa była też wartość momentu obrotowego – sięgała 250 Nm. Warto dodać do tego, że samochód był oferowany zarówno z manualną, jak i automatyczną skrzynią biegów, więc kierowca mógł zdecydować się na to, co bardziej mu odpowiada.
Ostatnia litera, czyli…
Wyjaśniliśmy już znaczenie liter „B” oraz „R”, natomiast co z „Z”? Tego w taki prosty i oczywisty sposób wyjaśnić się już nie da. „Z” odpowiada bowiem słowu „zenith”, czyli w języku polskim po prostu zenit. Zgodnie ze słownikiem języka polskiego, oznacza ono najwyżej położony punkt na niebie, tudzież najwyższy stopień intensywności, nasilenia czegoś. Chodzi o to, że Subaru BRZ miało być prawdziwym popisem – technologicznym arcydziełem – szczytem możliwości inżynierów japońskiego producenta. Miało być tak dobre, jak tylko mogło być. Miało przedstawiać wszystko, co potrafi Subaru i z czego jest dumne.

O tym, czy się to udało, czy też nie, stanowić może chociażby średnia ocena samochodu na portalu „Autocentrum”. BRZ ma tam wynik na poziomie 4,6 na 5 – znacznie przewyższający średnią całego segmentu. W opiniach kierowców bardzo często powtarzają się podobne argumenty. „Miałem szybsze, droższe, mocniejsze, bardziej komfortowe”… ale zazwyczaj konkluzja jest jedna – ale nie takie fajne, jak BRZ. To Subaru jest twarde, sztywne, głośne… jest wyrywne i znakomicie się prowadzi. Nie szukajmy tu komfortu, czy luksusu – to nie ten rodzaj auta. Najtańsze egzemplarze BRZ jesteśmy dziś w stanie kupić już za niecałe 60 tysięcy złotych.
Zdjęcia: Subaru