Bułgarski rynek samochodowy nie wyrwał się jeszcze z zimowego snu. Z danych zebranych przez analityka Matta Gasniera wynika, że w porównaniu ze styczniem 2025 r., sprzedaż w zeszłym miesiącu spadła o 19,2 proc. Zarejestrowano bowiem „tylko” nieco ponad 3,5 tys. (3 545 szt.) nowych samochodów. Zmalał popyt na bestsellery, ale niektóre modele zaskoczyły wzrostem formy.
SUV Opla nagle wskoczył do Top 5
Pierwszym liderem w 2026 r. została w Bułgarii Toyota Corolla (140 szt.), która broni tytułu najpopularniejszego auta. Tuż za nią uplasowała się jej główna konkurencja, czyli Skoda Octavia (133 szt.). Oba modele sprzedawały się dużo gorzej niż zwykle, bo odpowiednio o 25,5 i 38,7 proc. słabiej niż 12 miesięcy temu. Za to 15-procentowy wzrost pozwolił Kii Sportage (115 szt.) wskoczyć na styczniowe podium. Najbliżej czołowej trójki sklasyfikowano Toyotę RAV4 (87 szt.).

Zaskoczeniem w Top 5 był przywrócony w zeszłym roku Opel Frontera (77 szt.). SUV wyposażony w produkowany w Tychach silnik hybrydowy (jest też wariant elektryczny) sprzedawał się w Bułarii lepiej niż Kia Ceed (70 szt.), której sprzedał wystrzeliła o 150 proc. Czołową dziesiątkę rynku uzupełniły wyłącznie SUV-y. O siódmą lokatę zacięcie rywalizowały Skoda Kodiaq (69 szt.) i Hyundai Tucson (67 szt.). Top 10 zamknęły z kolei Skoda Kamiq (59 szt.) oraz Toyota C-HR (56 szt.).
Duopol Toyoty i Skody
O miano najpopularniejszej marki w Bułgarii zapewne znowu będą rywalizować Toyota (420 szt.) ze Skodą (404 szt.). Na styczniowe podium wbił się tam Volkswagen (274 szt.), wyprzedzając Renault (245 szt.) i Kię (237 szt.). Dacii (199 szt.) zabrakło jednej rejestracji do progu 200 sztuk. Najpopularniejszą marką premium było tam BMW (171 szt.). Za Hyundaiem (156 szt.) sklasyfikowano Mercedesa (153 szt.), a dziesiątkę skompletował Citroen (148 szt.). Jeśli Frontera będzie sprzedawać się tak dobrze, to możliwe, że do Top 10 wejdzie w końcu Opel (124 szt.).