Spis treści:
- Skąd wziął się fenomen Buc-ee’s?
- Rekordowa skala – największa stacja i najdłuższa myjnia świata
- Maskotka, gadżety i kult marki
- Jedzenie, toalety i standardy czystości, które stały się legendą
Stacja paliw ze snów?
Pod słowami stacja paliw z roku na rok kryje się coraz więcej. Kiedyś kojarzyliśmy takie miejsce wyłącznie z dystrybutorami – zatankować, zapłacić i odjechać. Z czasem pojawiały się też kioski i można było sobie w nich coś kupić. Z biegiem czasu przerodziły się one w sklepy, czasami większych rozmiarów, gdzie kupić można niemal wszystko. Natomiast to, co osiągnęła w tej kwestii amerykańska sieć Buc-ee’s, przekracza rozumowanie większości Europejczyków. Mamy tu sieć, która stała się gwiazdą rocka. Sieć, w której nie chodzi nawet o tankowanie, a o możliwość doświadczenia jej klimatu. Zatankować można przy okazji, ale stacja paliw jest tu czymś w rodzaju parku rozrywki.

Wyobraźcie sobie, że jedziecie sobie amerykańską autostradą. Już z daleka widoczne będzie charakterystyczne logo, czyli bóbr w czerwonej czapce z daszkiem na żółtym tle. Jest to miejsce, którego nie da się pomylić z niczym innym. Dla przykładu – stacja paliw sieci w Luling w Teksasie jest największą na świecie – ma powierzchnię blisko 7000 metrów kwadratowych. Co może znajdować się na takim terenie? Ot, chociażby przeszło 120 stanowisk do tankowania. Do tego oczywiście myjnie, jak ta z kolejnym rekordem Guinnessa – o długości prawie 78 metrów. No i oczywiście sklep, który w tym przypadku jest jakimś kosmicznym hipermarketem.
Buc-ee’s – miejsce, które stało się legendą
Dziesiątki kas, alejki z przekąskami, napojami, gadżetami, odzieżą, jedzenie – wszystkiego jest tam od zatrzęsienia. Tak – z gadżetami – nie pomyliłem się. Sieć Buc-ee’s ma nie tylko swoją maskotkę, ale też koszulki, bluzy, skarpetki, czapki, poduszki, kołdry, kubki… i cały ogromny „merch”. Buc-ee’s nie jest tylko siecią stacji paliw. To legenda, fenomen, coś unikatowego na skalę świata. To coś jak gwiazda rocka, jak park rozrywki – trudno to jednak do czegokolwiek porównać. Ludzie jadą tam specjalnie po to, aby tego doświadczyć. Aby zrobić sobie zdjęcie i pochwalić się, że byli na tej stacji.

No i jedzenie, na czele z legendarnymi kanapkami z mostkiem wołowym (brisket). Stacja jest też jednocześnie restauracją. A jak restauracja i stacja paliw, to i oczywiście toalety. Nie dość, że jest ich całe mnóstwo, to jeszcze słyną ze swojej czystości. Kierowcy często podkreślają, że to coś absolutnie niespotykanego – tym bardziej na taką skalę.
Nie tylko stacja paliw
Buc-ee’s to fenomen, który wykracza daleko poza pojęcie zwykłej stacji paliw. Łączy rekordową skalę ze sprytnym marketingiem. Obiekty tej sieci należą do największych na świecie, z powierzchnią większą, niż typowy supermarket. Toalety uznawane za najczystsze w USA, zawsze pełne półki, sprawnie działająca obsługa, świeżo przygotowywane jedzenie. To wszystko działa. Ich maskotka stała się ikoną popkultury, a gadżety z logo sprzedają się jak merch najsłynniejszego zespołu muzycznego, czy sportowego.
Właśnie dlatego dla wielu kierowców postój tam stał się obowiązkowym punktem każdej podróży. Ba – w wielu przypadkach kierowcy specjalnie ustawiają trasę tak, aby przejechać przez Buc-ee’s. Nawet jeśli oznacza to wydłużenie trasy. To absolutny światowy fenomen.
Zdjęcia: Buc-ee’s Facebook