Spis treści:
- Zawodnicy dokończyli maraton
- Trzy Dacie w TOP 4
- Al-Attiyah wraca na prowadzenie
- Problemy Hiszpanów
Rajd Dakar ma nowych liderów
Dzisiejszego poranka rozpoczęła się druga część maratonu. Zawodnicy zwrócili organizatorowi namioty i śpiwory i wyruszyli do walki w kierunku Biszy. Po nocy na pustyni i samodzielnym serwisie maszyn czekało na nich 420 kilometrów rywalizacji. Wydawało się, że pozycje startowe nie będą miały dzisiaj dużego znaczenia. A przynajmniej w kontekście walki w czołówce rajdu. Oczywistym było bowiem, że pierwsi na trasie Eryk Goczał z Szymonem Gospodarczykiem, czy Michał Goczał z Diego Ortegą, będą dziś tracili na nawigacji mnóstwo czasu. Natomiast czołówka klasyfikacji generalnej całego rajdu startowała nieco dalej, więc oni mieli już przed sobą jakieś ślady.

Ostatecznie zwycięzcami 10. etapu zostali Mathieu Serradori i Loic Minaudier. Na drugiej pozycji znaleźli się Nasser Al-Attiyah oraz Fabian Lurquin. Natomiast na tym obecność zespołu The Dacia Sandriders w czołówce etapu się nie kończy. Trzecie miejsce zajęli bowiem Sebastien Loeb i Edouard Boulanger a czwarte Lucas Moraes i Dennis Zenz. Trzy Dacie Sandrider w TOP 4 odcinka to z całą pewnością powód do zadowolenia dla ekipy rumuńskiego producenta. Zresztą – ta radość Dacii może być jeszcze większa, kiedy spojrzymy na klasyfikację generalną rajdu.
Al-Attiyah wraca na szczyt
Nowymi liderami Rajdu Dakar są bowiem na powrót Nasser Al-Attiyah i Fabian Lurquin. Przed dzisiejszym etapem pierwsza trójka mieściła się w różnicy 1 minuty i 10 sekund. Tymczasem dzisiaj Al-Attiyah i Lurquin mają już przewagę w wysokości… aż 12 minut nad drugimi Henkiem Lateganem i Brettem Cummingsem. Ci, którzy wystartowali dziś do rywalizacji jako liderzy rajdu, czyli Nani Roma i Alex Haro, spadli na miejsce trzecie. Ich strata do liderów wynosi w tym momencie 12 minut i 50 sekund.

Drugie miejsce przed dzisiejszym etapem zajmowali Carlos Sainz i Lucas Cruz. „El Matador” tracił do lidera niecałą minutę. Natomiast Hiszpanie kończą 10. etap rywalizacji na 7. miejscu w klasyfikacji generalnej, ze stratą 39 minut do Al-Attiyaha. Wydaje się, że w ich przypadku problemem mogły być błędy nawigacyjne. Świadczy o tym chociażby kara 15 minut, którą często przyznaje się za ominięty waypoint. Sainz w gruncie rzeczy wypisał się dzisiejszym występem z walki o podium. Jutro na zawodników czeka etap z Biszy do Al Henakiyah z odcinkiem specjalnym o długości 346 kilometrów.
Wyniki na 10. Etapie:

Wyniki po 10. Etapie:

Zdjęcia: The Dacia Sandriders Content Pool