Spis treści
- To Audi e-tron GT jako nowe w 2021 r. kosztowało 397 000 złotych
- Elektryczny sportowy sedan ma tylko 24 800 km przebiegu
- Ten egzemplarz wyposażony jest w układ napędowy o mocy 529 koni mechanicznych
Prawie nieużywane Audi e-tron GT – ile jest warte?

Audi e-tron GT to bliski kuzyn znanego i cenionego Porsche Taycana. Dla osób szukających elektrycznych wrażeń i możliwości przewiezienia rodziny, te dwa modele z pewnością będą na samym szczycie listy poszukiwań. O ile oczywiście mieszczą się w ich budżecie. A nawet jeśli tak nie jest – warto rozejrzeć się po amerykańskich aukcjach, gdzie jak zwykle ceny są wyjątkowo atrakcyjne. I wcale nie mamy tutaj na myśli egzemplarzy rozbitych, czy popowodziowych.
Ten egzemplarz jest w bardzo dobrym stanie. Co więcej, jest praktycznie jak nowy. Egzemplarz z listopada 2021 roku ma tylko 24 800 kilometrów przebiegu. Miał tylko jednego właściciela, który pięć lat temu zapłacił za swoje elektryczne Audi dokładnie 397 000 złotych. Samochód przez cały ten czas był regularnie serwisowany, a ostatnia wizyta miała miejsce zaledwie 500 kilometrów temu. Dlaczego więc mężczyzna je sprzedaje? Tego nie dowiemy się z opisu aukcji. Możliwe, że samochód po prostu mu się znudził.

Według oficjalnych danych zasięg e-tron GT wynosi 383 kilometry. Właściciel twierdzi, że nadal powinien być dość bliski tej wartości. Audi ma akumulator o dużej pojemności 93 kWh, który zasila elektryczny układ napędowy na wszystkie cztery koła. Łączna moc tego zestawu przy funkcji boost wynosi 529 koni mechanicznych. W pozostałych przypadkach, do dyspozycji kierowcy pozostaje cały czas 469 koni mechanicznych.
Świetne wyposażenie i atrakcyjna cena
Na liście wyposażenia znajdziemy panoramiczny dach, orzechowe wstawki, czy pakiet pełnego skórzanego wnętrza. Mamy tu więc tapicerkę ze skóry Nappa z przeszyciami w kształcie plastra miodu, deskę rozdzielczą, panele drzwi, czy konsolę środkową pokryte skórą. Do tego dochodzą też wentylowane, podgrzewane fotele z masażem i podgrzewana kierownica.
Samochód posiada także adaptacyjny tempomat i asystenta utrzymania pasa ruchu. Dla entuzjastów jest tu adaptacyjne zawieszenie pneumatyczne oraz 20-calowe felgi. Ile mógł stracić ten samochód na wartości w ciągu czterech lat praktycznie nie-jeżdżenia? W momencie pisania tego tekstu najwyższa oferta wynosiła zaledwie 28 500 dolarów, czyli około 103 000 złotych.
