Zdobycie Pikes Peak otworzyło ludziom oczy na potencjał elektryków w motorsporcie

Zdobycie Pikes Peak otworzyło ludziom oczy na potencjał elektryków w motorsporcie

44 interakcje

Podaj dalej

Za tydzień Volkswagen spróbuje zawładnąć Północną Pętlą Nurburgringu wśród pojazdów elektrycznych z pomocą prototypu ID. R. Niemal roku temu wiele osób nie zdawało sobie jeszcze sprawy z jego potencjału.

Samochody w pełni elektryczne wciąż mają dużą ilość przeciwników w kontekście wdrażania ich w dyscypliny sportów motorowych. 24 czerwca 2018 r. elektrosceptykom brutalnie obalono tezę o niezaprzeczalnej wyższości silników spalinowych nad tymi zasilanymi prądem.

Romain Dumas dokonał wtedy podjazdu na kultowym wyścigu górskim Pikes Peak w 7 minut i 57,148 sekundy. To było zmiażdżenie nie tylko elektrycznego rekordu, ale i wszech czasów. Po raz pierwszy w historii, elektryk pokonał spalinówki w bezpośredniej rywalizacji na szczycie.

Sven Smeets, szef VW Motorsport: Z pomocą ID. R chcieliśmy osiągnąć dwie rzeczy. Ustanowić nowy rekord na Pikes Peak i pokazać jak dynamiczna, emocjonalna i potężna może być elektromobilność. Wtedy znacznie przekroczyliśmy nasze oczekiwania, jeśli chodzi o wynik sportowy, zwieńczony najszybszym podjazdem w historii wyścigu Pikes Peak.

Był to wielki kamień milowy w rozwoju elektro-motorsportu oraz świetny rozgłos dla modelu ID., który na rynek wejdzie jeszcze w tym roku. Za sprawą tego wyczynu kolejne próby pobicia rekordów przez VW Motorsport nie rozważa się w kontekście jedynie samochodów elektrycznych. Należy liczyć się z tym, że ich pojazd może być najszybszy w historii, choć jest to zadanie niezwykle trudne.

Dołącz do dyskusji

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News