Spis treści
- Mercedes wyprodukował zaledwie 595 egzemplarzy C55 AMG Kombi
- Pod maską pracuje potężny 5,4-litrowy silnik V8 bez kompresora
- Rywal dla BMW M3 kosztuje dziś śmiesznie mało
Zapomniane niemieckie super kombi

Wczoraj Audi zaprezentowało całkowicie nowe RS5 Avant – potężną hybrydę plug-in, której masa własna oscyluje zapewne w okolicach 2,3 tony. Ale jeszcze nie tak dawno temu małe, sportowe kombi budziły dużo więcej emocji. Jednym z nich może być Mercedes C55 AMG Kombi. W rzeczywistości ten samochód był tak rzadki, że wiele osób nawet nie wie o jego istnieniu.
Pojawił się na rynku wraz z sedanem w 2004 roku, po liftingu całej generacji W203 C Klasy. Był też następcą sześciocylindrowej wersji C32. Na początku tysiąclecia producenci zamiast downsizingu, szli w kierunku upsizingu. Z dzisiejszej perspektywy brzmi to dość nieprawdopodobnie. Ale tak właśnie było.
Pod maską tego super kombi pracuje więc silnik o pojemności 5.4 litra w układzie V8. Dysponował mocą 367 koni mechanicznych, mimo braku kompresora. Samochód rozpędzał się do setki w 5,2 sekundy. Prędkość maksymalna była z kolei ograniczona do 250 km/h. To dobre wyniki nawet z dzisiejszej perspektywy. Konkurencyjne BMW M3 w tamtych latach miało słabszy silnik i gorsze osiągi. Ponadto – dostępne było tylko jako coupé albo kabriolet.

Tak samo cenny jak BMW M3 E46?
Spoglądając na suche fakty, moglibyśmy spodziewać się, że będzie to ceniony artefakt. Ale jest dokładnie na odwrót. Na rynku aut używanych jest to niemal całkowicie pomijany samochód. Ze względu na krótki cykl produkcyjny wiele osób nawet nie wie o tym samochodzie. A to jest spora szansa dla tych, którzy wiedzą.
Ceny zaczynają się już od około 42 500 złotych. Za taką kwotę nie da się przecież kupić nawet najbardziej używanego i zdemolowanego M3 E46. Niskie ceny Mercedesa nie biorą się też z wysokiej zawodności. Raportu TUV pokazują, że C55 AMG zazwyczaj przechodzi niemieckie badania techniczne bez żadnych uwag.
Ten konkretny egzemplarz ze zdjęć pochodzi z 2004 roku. Pierwszy i jedyny właściciel zrobił nim zaledwie 93 000 kilometrów, a auto jest w przyzwoitym stanie. Jest wystawiony za jedyne 19 990 euro, czyli około 82 000 złotych.
