Spis treści
- Honda CR-Z na przestrzeni lat udowodniła swoją niezawodność
- Ładne egzemplarze można kupić już od 25 000 złotych
- Pod maską pracuje 1,5-litrowy, czterocylindrowy silnik z hybrydą o mocy 130 KM
Ta Honda dziś wraca do łask

Honda CR-Z została zaprezentowana na Salonie Samochodowym w Tokio w 2007 roku. Model był niejako duchowym następcą uwielbianego przez fanów modelu CR-X. Promowany jako „sportowe, hybrydowe coupé”, oznacza w skrócie „Comapct Renaissance Zero”.
Pod jego maską pracuje czterocylindrowy silnik z systemem IMA japońskiej firmy. Model ten przeszedł w 2016 roku lifting, który okazał się też ostatnim rocznikiem modelowym, przed całkowitym wycofaniem go z produkcji.
Napęd zapewnia 1,5-litrowy, rzędowy silnik z czterema cylindrami. Jednostka jest połączona też z hybrydowym systemem Integrated Motor Assist (IMA). Łączna moc tego zestawu to 130 koni mechanicznych i moment obrotowy w wysokości 200 Nm. Napęd na przednie koła trafia za pomocą 6-biegowej, manualnej skrzyni biegów.

Zachwyca designem i właściwościami
Jednakże, Honda pokazała, że hybrydy nie muszą być nudne. Oprócz świetnego designu i fajnych wrażeń z jazdy, model CR-Z oferuje także doskonałe zużycie paliwa. Nawet egzemplarze z ostatniego rocznika tuż po lilntigu można kupić dziś już za około 25-30 tysięcy złotych.
Ten konkretny egzemplarz pochodzi właście z 2016 roku i ma lakier Milano Red z czarno-czerwonym wnętrzem. Częściowa lista wyposażenia obejmuje 16-calowe felgi, wycieraczkę tylnej szyby, ale też sportowe fotele, automatyczną klimatyzację, czy tempomat.
