Zabił rowerzystę i zbiegł z miejsca wypadku. Teraz odpowie także za uprawę konopi

Zabił rowerzystę i zbiegł z miejsca wypadku. Teraz odpowie także za uprawę konopi

Podaj dalej

Na drodze wojewódzkiej 780 w miejscowości Kwaczała 7 października doszło do tragicznego w skutkach potrącenia.

Syn z matką uprawiali konopie indyjskie w Volkswagenie Passacie

Kierowca Toyoty RAV 4 uderzył ze skutkiem śmiertelnym korzystającego z drogi rowerzystę. Jadący jednośladem 50-latek nie mógł liczyć na żadną pomoc, bowiem sprawca od razu uciekł z miejsca wypadku.

Na miejscu szybko pojawiła się jednak policja, która zdołała ustalić markę i rodzaj samochodu, jakim poruszał się sprawca. Dzięki oględzinom i zebraniu materiału dowodowego udało się ustalić, że samochód miał uszkodzony przedni reflektor oraz zderzak.

Zaledwie dwa dni później policjanci odnaleźli Toyotę RAV 4 w garażu mieszczącym się na krakowskim Podgórzu, skąd został przetransportowany na parking strzeżony. Teraz dostęp do niego w każdej chwili posiada Prokuratura Rejonowa w Chrzanowie.

Ten przyjazny dla środowiska sportowy samochód został zbudowany z… konopi indyjskich

Nie tylko odnalezienie samochodu było sporym sukcesem – jeszcze tego samego dnia policja zatrzymała 39-letniego kierowcę pojazdu. Prokuratura Rejonowa w Chrzanowie postawiła mu zarzuty spowodowania wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym i ucieczki z miejsca wypadku. Jakby tego było mało, sprawca wypadku uprawiał na własną rękę konopie.

Grozi mu do 12 lat więzienia.

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News