Vettel zły na moment wyjazdu safety cara. Ma rację?

Vettel zły na moment wyjazdu safety cara. Ma rację?

32 interakcje

Podaj dalej

Lider mistrzostw świata Formuły 1, Sebastian Vettel zakwestionował decyzję o wypuszczeniu samochodu bezpieczeństwa podczas Grand Prix Chin, gdy nie wszyscy kierowcy mogli zjechać na pit-stop w trakcie neutralizacji. Sytuację wykorzystał Red Bull Racing, który bez strat czasowych założył swoim kierowcom miękkie opony, dzięki czemu Daniel Ricciardo wygrał w Szanghaju. W tym samym czasie rywale zużywali wcześniej założone opony pośrednie i tracili tempo.

Samochód bezpieczeństwa został zarządzony przed dyrektora wyścigu, Charliego Whitinga po kolizji dwóch bolidów Toro Rosso. Na 30 okrążeniu Pierre Gasly uderzył na nawrocie w Brendona Hartleya. Pozostałe odłamki na torze trzeba było uprzątnąć, więc zdecydowano się na wyjazd Bernda Mayländera, aby utworzyć wystarczającą przerwę w ruchu dla porządkowych.

Chcę zrozumieć po co mieliśmy odmieniający wyścig safety car – powiedział Sebastian Vettel. – W 2014 na Węgrzech mieliśmy podobną sytuację, gdy prowadzący stawkę byli w niekorzystnej sytuacji, ponieważ samochód bezpieczeństwa wyjechał, gdy minęli już zjazd do pit-stopu. Rozumiem, że czasem trzeba reagować natychmiast i nie można zawsze analizować, kto jest w jakiej sytuacji. Jednak przejechaliśmy 2 okrążenia z tymi szczątkami na torze, więc czemu nie wywołano safety cara pół minuty wcześniej, żeby każdy mógł zdecydować czy chce zjechać na pit-stop czy też nie? – pytał kierowca Ferrari.

Grand Prix Chin było dla Vettela udane tylko do kwalifikacji, w których wywalczył pole position. Na starcie obronił pierwszą pozycję, lecz stracił ją na rzecz Valtteriego Bottasa, wyjeżdżając za Finem po swoim pit-stopie. Niemiec zlecił zespołowi analizę tego przypadku, ponieważ nic na to nie wskazywało. Później Ferrari z nr 5 zostało uderzone przez próbującego wyprzedzać Maxa Verstappena (wideo poniżej). Uszkodzonym samochodem Vettel zdołał dojechać na ósmej pozycji.

Tekst: Marcin Zabolski

Tagi: Grand Prix Chin, F1, Formuła 1, Sebastian Vettel

Dołącz do dyskusji

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News