Uważaj na wideorejestratory, które nie przydadzą się w sądzie. Dlaczego warto zainwestować w lepszy sprzęt?

Uważaj na wideorejestratory, które nie przydadzą się w sądzie. Dlaczego warto zainwestować w lepszy sprzęt?

Podaj dalej

Wideorejestratory to sprzęt, którego popularność w naszym kraju cały czas wzrasta. Na co warto zwrócić uwagę przed zakupem kamerki? Czy producent podaje prawdziwe informacje o specyfikacji technicznej tego typu urządzeń? Niestety na rynku można natknąć się na sprzęt z opisami wprowadzającymi użytkownika w błąd.

Powodów, aby wyposażyć swój samochód w wideorejestrator jest co najmniej kilka. A jaki jest ten najważniejszy? 

Łukasz Tetkowski, marketing manager CEU MiTAC: – Podstawowym argumentem przemawiającym za zakupem wideorejsetratora jest ochrona przed wymuszeniami ze strony innych kierowców i uczestników ruchu drogowego. Nagranie z wideorejestratora może być brane pod uwagę przy sporach sądowych jako dowód w sprawie. Dodatkowo w wielu samochodach wideorejestrator może służyć także jako asystent kierowcy. 

Jak w każdej branży, na rynku znajdziemy sprzęt z wyższej i niższej półki – zarówno cenowej, jak i jakościowej. Niestety, w przypadku wideorejestratorów w obiegu znajdują się kamerki mające fałszywą specyfikację. Jeśli będziemy mieli stłuczkę, a materiał nagrany przez wideorejestrator nie będzie odpowiedniej jakości, nie przyda się nam w sądzie, czyli… Nie przyda się nam do niczego. Tylko wideorejestratory, które spełniają odpowiednie kryteria technologiczne, są w stanie dostarczyć wysokiej jakości materiał dla policji, czy dla sądu. 

Można powiedzieć, że wideorejestrator to dodatkowe oczy kierowcy?

 -O tym jak bardzo są one skuteczne decyduje zastosowana w urządzeniu optyka. Im jest ona lepsza, tym kamerka uchwyci więcej szczegółów, a obraz będzie ostrzejszy i lepiej doświetlony. Istotny jest również wbudowany moduł GPS, który rejestruje dokładny czas i lokalizuje miejsce danego zdarzenia, dlatego nagranie staje się dowodem nie do podważenia – wyjaśnia Łukasz Tetkowski.

Marka Mio dodatkowo oferuje użytkownikom wsparcie oraz dodatkowe funkcje. Nie można zapomnieć o zainstalowanej i na bieżąco aktualizowanej bazie fotoradarów, czy możliwości podłączenia kamery tylnej, która wraz z trybem parkingowym zarejestruje i zapisze moment stłuczki na przykład na przysklepowym parkingu – podkreśla masz rozmówca.

MIO MiVue C570

Na co zwrócić uwagę?

Jak wspomnieliśmy wyżej, zakup wideorejestratora powinien być bardzo przemyślany. Rynek został bowiem zalany falą sprzętu z fałszywymi specyfikacjami, które w chwili wypadku mogą nie zarejestrować materiału o odpowiedniej jakości.

Zaraz będzie ciemno – czyli nowoczesna technologia Mio Night Vision, która pomoże ci w razie wypadku

– Najczęstszym oszustwem stosowanym przez producentów jest sztuczne zawyżanie danych technicznych w wideorejestatorach, np. kąta widzenia. Niektóre firmy w swoich opisach podają, że sprzęt wyposażony jest w system Night Vision, co jest nieprawdą, gdyż jest to nasze autorskie rozwiązanie. System Night Vision może znajdować się w urządzeniu, którego optyka spełnia pewne wymagania technologiczne. Jednym z czynników jest odpowiednia ilość szklanych soczewek, czy wysoka jakość sensora optycznego – podkreśla Łukasz Tetkowski.

– Na rynku jest dużo modeli wideorejestratorów, które nie spełniają tych kryteriów. Dlatego też lepiej zaufać producentom, którzy od lat zajmują się tworzeniem elektroniki użytkowej dla motoryzacji. Mamy wtedy pewność, że to co jest zawarte w opisie produktu faktycznie znajduje się w urządzeniu – dorzuca.

Wideorejestratory firmy Mio mają również ciekawą technologię, o której mogliście nie słyszeć. Jej sprzęt wyposażony jest, np. w systemy wspomagania kierowcy ADAS – asystenta pasa ruchu, czy Stop & Go. To również dlatego w długofalowej perspektywie warto zabezpieczyć się w kamerę samochodową wysokiej klasy. Pozwoli nam ona nie tylko na uzyskanie pewnego nagrania o odpowiedniej jakości, ale zwiększy także bezpieczeństwo naszych podróży.

Wideorejestrator, czyli „czarna skrzynka” samochodu. Dlaczego warto go mieć?

Polski rynek wideorejestratorów 

Rynek wideorejestratorów w Polsce od kilku lat ma tendencje wzrostowe. Podobnie marka Mio sukcesywnie notuje wzrosty sprzedaży.  – Niezmiernie cieszy nas fakt, że od kilku kwartałów ich  poziom jest znacznie wyższy w porównaniu do wartości wzrostu całego rynku. Na przykład za czwarty kwartał ubiegłego roku polski oddział odnotował wzrost w wysokości 28%. Fakt, ten wskazuje, że klienci darzą nasze produkty coraz większym zaufaniem co nas niezwykle cieszy i jest dla nas największym wyróżnieniem. W naszej ofercie można znaleźć odpowiedni sprzęt zarówno dla klienta szukającego prostych rozwiązań, jak i tego bardziej wymagającego. W tym momencie mamy najbardziej dopasowaną ofertę do potrzeb rynku – podsumowuje Tetkowski.

Pod tym linkiem można zamówić nowość firmy Mio – wideorejestrator MiVue C570 oferujący dodatkowy poziom bezpieczeństwa w razie wypadku na drodze. Wideorejestrator został wyposażony w wysokiej jakości matrycę Sony Premium Starvis CMOS i rejestruje nagrania w doskonałej jakości nawet przy minimalnej ilości światła.

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News