Spis treści
- Skoda walczy o klientów poza Europą
- Ten model ma świetne wyposażenie i kosztuje mniej niż Fabia
- Ceny zaczynają się od 38 000 złotych
Skoda na takim wypasie za pół-darmo

Na pierwszy rzut oka ten samochód nie jest sprzedażowym bestsellerem. W rzeczywistości – jest drugim najrzadziej kupowanym modelem czeskiego producenta. W zeszłym roku trafił do zaledwie 14 700 klientów. To trzynaście razy mniej samochodów od Octavii. O co więc chodzi, czy ludzie po prostu nie zauważyli jego obecności na rynku?
Nie do końca. To przede wszystkim samochód, którego nie ma na rynku w Europie i w większości reszty świata. Walczy o względy klientów w Indiach, Wietnamie i Brunei – ale i tam sprzedaż mogłaby wyglądać nieco lepiej. Dlatego też Czesi nie składają broni i właśnie pokazali odświeżoną wersję Slavii.
Samochód prezentuje się jeszcze bardziej atrakcyjnie, zwłaszcza w wariancie Monte Carlo. Pod wieloma względami przypomina baby Octavię. Ma jednak o wiele więcej atutów w rękawie. W standardzie znajdziemy m. in. podgrzewaną tylną kanapę. To dużo mówi o tym, jak wiele wyciska z tego samochodu Skoda.

Cennik jest szokujący
Ceny w Indiach zaczynają się od 999 000 rupii indyjskich, czyli 38 000 złotych. Za tę sumę dostajemy samochód z litrowym, trzycylindrowym silnikiem o mocy 115 KM. Co ciekawe, oprócz 6-biegowego manuala, Skoda oferuje też 8-biegową skrzynię automatyczną dla tej wersji. Choć z automatem cena podskoczy już do około 47 000 złotych.
Nawet z tym silnikiem można wybrać wersję wyposażenia Monte Carlo. Wyróżnia się ona czarnymi, 16-calowymi felgami, czerwonymi zaciskami hamulcowymi i dodatkami aerodynamicznymi. Wewnątrz znajdziemy czarne wykończenie z czerwonymi szwami. Ten poziom zaczyna się od 66 000 złotych, choć tu nie ma już wersji z manualem.
Slavię można kupić też z większym, 1,5-litrowym silnikiem o mocy 150 KM. Za ten zestaw Czesi żądają 72 000 złotych, czyli mniej więcej tyle co podstawowa Fabia w Europie. Tyle tylko, że Fabia będzie miała nas 1-litrowy silnik wolnossący z praktycznie zerowym wyposażeniem. Nie zdziwimy się, jeśli odświeżony sedan odniesie w końcu sukces.
